Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał raport bezpieczeństwa od dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a.
- „Tak jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej”
- powiedział szef rządu.
Z tonu przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej można wnioskować, że dokument jest bardzo ważny, a zagrożenie wymaga podjęcia stanowczych działań. Te działania należą m.in. do szef resortu obrony, który jednak… dokumentu nie widział.
- „Czy pan widział ten raport, który premier dostał od szefa CIA?”
- pytała ministra obrony dziennikarka na antenie Polsat News.
- „Nie, nie widziałem tego raportu”
- odparł z rozbrajającą szczerością wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Gospodyni programu dopytywała, czy szef MON w ogóle wie, co w tym raporcie się znajduje.
- „Rozmawialiśmy z ministrem Siemoniakiem, choćby na komitecie bezpieczeństwa. To są informacje, które są na bieżąco przekazywane”
- zapewniał minister.
Przyznał, że zawarte w raporcie informacje „dotyczą zagrożenia bezpieczeństwa krajów bałtyckich, Polski”.
- „To są informacje, które nie są pierwsze i pewnie nieostatnie w tym względzie”
- zaznaczył.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.