W poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że „w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z morza Bałtyckiego DRONA”.
- „Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji”
- podkreślał.
Nowe informacje przekazał teraz Polskiej Agencji Prasowej zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski. Potwierdzono, że bezzałogowiec był uzbrojony.
- „Zawierał w sobie głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. Udało się odseparować tę głowicę od samego statku powietrznego, a następnie z uwagi na warunki bezpieczeństwa, głowicę zneutralizowano od razu na plaży”
- poinformował płk Okoniewski.
Wedle wstępnych ustaleń śledczych, wyłowiony przy polskiej plaży bezzałogowiec to produkowany przez Rosję dron typu Gerbera 2. Rosjanie używają takich dronów głównie jako tanich wabików, których celem jest przeciążenie obrony przeciwlotniczej Ukrainy. Uzbrojone w niewielkie ładunki wybuchowe Gerbery służą do ataków kamikadze. Drony te są też wykorzystywane do prowadzenia zwiadu i rozpoznania oraz jako element wojny psychologicznej – do wywołania chaosu i niepokoju wśród ludności.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.