Polityka

Pałac stawia warunek Berkowi. „Sędzia TK musi być krystalicznie czysty”

Prezydent Karol Nawrocki jest gotów odebrać ślubowanie od wybranego przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka, ale najpierw oczekuje dokumentów potwierdzających spełnienie przez niego ustawowych wymogów. Pałac Prezydencki wskazuje przede wszystkim na wątpliwości dotyczące wymaganego stażu zawodowego. Berek został wybrany przez Sejm 4 września.

2 min czytania
Rafał Leśkiewicz
Rafał Leśkiewicz · fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Sprawa dotyczy różnicy między samym wpisem na listę radców prawnych a faktycznym wykonywaniem zawodu przez wymagany okres. Kancelaria Prezydenta zwróciła się wcześniej do Kancelarii Sejmu o wyjaśnienie okoliczności formalnego procedowania kandydatury Berka.

„Najpierw dokumenty, później ślubowanie”

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił, że Pałac oczekuje jednoznacznego wyjaśnienia sprawy.

– „Przede wszystkim należy rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące spełnienia wymogów formalnych przez pana Macieja Berka” – powiedział.

Jak zaznaczył, chodzi konkretnie o wymagany staż zawodowy.

– „W przypadku pana Macieja Berka chodzi o 10 lat wykonywania zawodu radcy prawnego, a nie wpisania na listę radców prawnych” – stwierdził rzecznik prezydenta.

Leśkiewicz zwrócił też uwagę, że Kancelaria Sejmu nie przedstawiła dotychczas dokumentów, których oczekuje strona prezydencka.

– „Do dziś ich nie mamy i będziemy konsekwentnie o to pytać” – zapowiedział.

Rzecznik użył przy tym wyjątkowo mocnego określenia dotyczącego standardów wymaganych od osoby obejmującej urząd sędziego konstytucyjnego.

– „Ktoś, kto zostaje sędzią TK, musi być krystalicznie czysty” – powiedział.

Stanowisko Pałacu jest więc jasne: problem nie dotyczy politycznej oceny Berka, lecz – według Kancelarii Prezydenta – konieczności udokumentowania spełnienia wymogów formalnych. Leśkiewicz zadeklarował, że ślubowanie zostanie odebrane, gdy odpowiednie dokumenty zostaną przedstawione.

Kancelaria Sejmu przedstawia sprawę inaczej. Jej szef Marek Siwiec przekonywał, że kwestionowanie prawidłowości dokonanego przez Sejm wyboru nie znajduje oparcia w przepisach i oczekuje odebrania ślubowania. Powstaje więc spór nie tylko o same dokumenty Berka, lecz również o zakres uprawnień prezydenta na tym etapie procedury.

Jedno pozostaje bezsporne: przy obsadzaniu Trybunału Konstytucyjnego nie powinno pozostawać miejsca na jakiekolwiek niejasności dotyczące ustawowych kwalifikacji kandydata. Jeżeli wymagane dokumenty istnieją, ich przedstawienie powinno zakończyć ten spór szybciej niż kolejne polityczne oświadczenia.

Źródło: mp/PAP, Sejm RP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej