Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja z poparciem 13,1 proc. Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna i Lewica uzyskały po 8,3 proc., a Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – 6 proc.
Poza Sejmem znalazłyby się PSL z wynikiem 4,2 proc., Razem – 2,7 proc. oraz Polska 2050 – 0,4 proc. Aż 9,9 proc. ankietowanych nie wie jeszcze, na kogo oddałoby głos.
KO bez partnerów do większości
Symulacja mandatów przeprowadzona przez Onet pokazuje, że KO mogłaby liczyć na 165 miejsc w Sejmie, PiS na 120, Konfederacja na 73, Konfederacja Korony Polskiej na 46, Lewica na 35, a Rozwój Plus na 21.
Oznacza to, że obecna koalicja rządząca nie miałaby większości.
– KO i Lewica miałyby łącznie tylko 200 mandatów – wskazuje Onet.
Do większości potrzeba 231 mandatów.
Znacznie lepiej wyglądałaby sytuacja po prawej stronie sceny politycznej. PiS, Konfederacja i ugrupowanie Grzegorza Brauna miałyby razem 239 miejsc.
– Do większości nie byłaby zatem potrzebna reprezentacja Rozwoju Plus – zauważa portal.
Sondaż pokazał też słabszą deklarowaną frekwencję. Udział w wyborach zapowiada 54,3 proc. respondentów, podczas gdy w wyborach parlamentarnych w 2023 roku frekwencja wyniosła 74,38 proc.
Badanie IBRiS dla Onetu przeprowadzono w dniach 25–27 sierpnia 2026 roku metodą CATI na próbie 1,1 tys. dorosłych Polaków.
Kolejny sygnał problemów obozu rządzącego
Choć KO prowadzi w sondażu, wyniki pokazują poważny problem całego obozu rządzącego. Słabość PSL i Polski 2050 sprawia, że nawet wyraźne pierwsze miejsce partii Tuska nie przekłada się dziś na większość sejmową.
Z kolei po prawej stronie rozdrobnienie nie uniemożliwia zbudowania większości. Przy takim układzie mandatów trzy ugrupowania – PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej – mogłyby samodzielnie stworzyć większość w Sejmie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.