Polityka

Kłótnia o zarobki lekarzy. Nowacka o Pełczyńskiej-Nałęcz: Powinna zajmować się swoim resortem

„Nie znam szczegółów tej sprawy. Powiem panu więcej. Pani Pełczyńska-Nałęcz też, bo powinna zajmować się swoim resortem, a nie resortem zdrowia” – stwierdziła Barbara Nowacka, odnosząc się do wpisu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która skrytykowała odłożenie reformy w systemie ochrony zdrowia.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka, Wirtualna Polska)
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka, Wirtualna Polska)

Po burzy wokół zarobków lekarzy, którą rozpoczęła afera w Szpitalu Południowym, premier Donald Tusk zapowiedział szybką reformę systemu.

- „Będziemy pilnować każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny”

- obiecywał.

Kilka dni temu jednak minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda oświadczyła, że po wsłuchaniu się w „głosy środowiska”, ustawa wejdzie w życie dopiero za rok. W reakcji na zapowiedź minister, krytyka pod adresem rządu wylała się… z samego rządu.

- „Nie wiem o jakim środowisku mowa, ale na pewno nie były to środowiska pacjenckie. Ludzie oczekują tu szybkich zmian - tak jak zostało im to obiecane. A nie znowu festiwalu niedasizmu. Każdy kolejny miesiąc to milionowe pensje z kieszeni podatników. I otwarte drzwi do oburzających nadużyć. Jest wielu wspaniałych ciężko pracujących lekarzy. Ale uleganie tej wąskiej grupie, która na oczach wszystkich “żyłuje” system jest nie do obrony”

- napisała w mediach społecznościowych minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Nowacka uderza w koleżankę z rządu 

Na antenie Polsat News do sprawy odniosła się minister edukacji narodowej Barbara Nowacka.

- „To jest bardzo wrażliwa materia. Zarobki lekarzy tak, bywają kosmiczne, ale oczywiście nie wszystkich. I regulacje wiemy, że są potrzebne, tylko żeby je przeprowadzić spokojnie, myślę, że pani minister zdrowia ma te informacje, musi je przeprowadzić na tyle spokojnie, żeby na końcu krzywda nie spotkała pacjentów, jeżeli będą zbyt gwałtowne ruchy. To jest najważniejsze”

- broniła stanowiska resortu zdrowia.

Następnie zaatakowała Pełczyńską-Nałęcz.

- „Może pani Pełczyńska-Nałęcz tego nie wie. Nie rządzi się dla sukcesów własnych, tylko dla dobra społecznego. Jeżeli ma wejść ustawa i ma być bezpieczna, jestem przekonana, że pani minister zdrowia wie co robi i wie dlaczego. Nie znam szczegółów tej sprawy. Powiem panu więcej. Pani Pełczyńska-Nałęcz też, bo powinna zajmować się swoim resortem, a nie resortem zdrowia”

- grzmiała minister Nowacka.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej