Jarosław Kaczyński wskazał na konieczność mobilizacji przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
- „Musimy wziąć pod uwagę, że te wybory to nie są zwykłe wybory. To, co dzieje się w Polsce od niespełna trzech lat, to jest coś, co zagraża nie tylko jakiemuś krótkiemu etapowi naszej historii. (…) To zagraża Polsce, jej statusowi jako suwerennego państwa, jej przyszłości ekonomicznej, temu wszystkiemu, co zostało w ciągu ostatnich 30-kilku lat osiągnięte”
- zauważył.
Zwrócił uwagę, że nie wszystkim podoba się, iż Polska zbliżyła się do poziomu Europy Zachodniej.
- „I nie podoba się to także tym, którzy mają tak wiele wpływów w Polsce, że można nawet powiedzieć, że byli bardzo ważnym aktorem w operacji stworzenia nowego rządu po wyborach 2023 roku”
- stwierdził.
- „O ile rząd Donalda Tuska nie dotrzymuje obietnic wobec własnego społeczeństwa, tych obietnic, które składały się na tę ogromną manipulację, jaką były wybory i cała ta kampania trwająca przez lata przeciwko Prawu i Sprawiedliwości przy władzy, to jeżeli chodzi o dotrzymywanie zobowiązań wobec zewnętrznych sojuszników, to oni naprawdę są bardzo solennym partnerem. Tylko niestety nie Polaków”
- dodał.
Dlatego, jak wskazywał, trzeba podjąć walkę o przyszłość Polski.
- „Ta przyszłość może być dobra, nawet bardzo dobra, ale może być też i taką, która może być opisywana jako zmierzch nadziei, a może nawet jako po części koniec suwerennego państwa”
- przestrzegł.
Podkreślił, że konieczne są szczególna energia i determinacja.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.