Afera

Kaucjowe oszustwo? Rząd ogłasza sukces, a Polacy tracą miliony!

Rząd Donalda Tuska przedstawia system kaucyjny jako wielki sukces ekologiczny. Tymczasem dane z Łodzi pokazują jego znacznie mniej atrakcyjne oblicze. Miliony butelek nadal trafiają do śmietników, mieszkańcy nie odzyskują zapłaconych kaucji, a miejskie sortownie tracą przychody. Co więcej, według szacunków przedstawiciela łódzkiego MPO koszt odzysku plastiku może być nawet kilkukrotnie wyższy niż w tradycyjnym systemie. Czy jednak Polakom przedstawiono pełną prawdę o kosztach tej reformy?

2 min czytania
System kaucyjny, butelkomat
System kaucyjny, butelkomat · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Według Tomasza Kacprzaka, dyrektora ds. gospodarki odpadami łódzkiego MPO i jednocześnie radnego Koalicji Obywatelskiej, od początku 2026 roku do łódzkich śmietników trafiło co najmniej 6 milionów butelek objętych kaucją.

„To 3 mln złotych nieodzyskanej kaucji” – napisał Kacprzak w mediach społecznościowych.

W rozmowie z Wirtualną Polską wskazał, że wielu mieszkańców rezygnuje ze zwracania opakowań nie z przekory, lecz z powodu niedogodności.

„Nie jest to ideologiczny bunt, tylko brak realnej możliwości oddania opakowań” – podkreślił.

Nawet 16 tysięcy złotych za tonę plastiku, a Polacy płacą za ten eksperyment

Jeszcze większe kontrowersje budzą koszty. Według szacunków Kacprzaka odzyskanie tony plastiku z segregowanych odpadów kosztuje około 1200–1400 zł. W systemie kaucyjnym pełne koszty logistyczne mają wynosić od 8 do 16 tysięcy złotych za tonę.

„Różnica wynika z całej logistyki” – wyjaśnił przedstawiciel MPO.

Są to jednak szacunki, a nie wynik niezależnego audytu. Porównanie wymaga również uwzględnienia różnic w jakości odzyskiwanego surowca i zakresu kosztów obu systemów.

Łódzka sortownia, według danych przedstawionych przez Kacprzaka, straciła od stycznia do września około 1,5 mln zł przychodów ze sprzedaży plastikowych butelek.

Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło, że przez pierwszy rok działania systemu Polacy zwrócili 5 miliardów opakowań.

„Polacy rozumieją ideę systemu kaucyjnego i aktywnie z niego korzystają” – przekonywała minister Paulina Hennig-Kloska.

Warto jednak przypomnieć, że nieodebrane kaucje nie wracają automatycznie do obywateli. Zgodnie z przepisami są przeznaczane na finansowanie systemu.

Rząd powinien więc odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: ile naprawdę kosztuje cały system i kto ostatecznie ponosi ten ciężar?

Źródło: mp/Wirtualna Polska, TuŁódź.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej