O zatrzymaniu byłego szefa węgierskiego banku centralnego poinformował 21 października portal Telex. Informację potwierdził dziennikarzom prawnik podejrzanego, Pál Bátki.
– Mojemu klientowi zarzuca się oszustwo gospodarcze powodujące znaczne straty majątkowe oraz posłużenie się sfałszowanym dokumentem prywatnym – przekazał adwokat.
Matolcsy kierował bankiem centralnym Węgier w latach 2013–2025. Wcześniej pełnił funkcję ministra gospodarki.
Śledczy badają gigantyczne pieniądze
Węgierska prokuratura potwierdziła przeprowadzenie skoordynowanych działań śledczych w kilku miejscach.
– Prowadzimy skoordynowane czynności śledcze w postępowaniu dotyczącym niegospodarności powodującej szczególnie znaczne straty majątkowe – poinformowała Centralna Prokuratura Śledcza.
Postępowanie rozpoczęto po ujawnieniu nieprawidłowości związanych z inwestycjami fundacji utworzonych przez Narodowy Bank Węgier.
Według Reutersa w maju zabezpieczono aktywa o wartości około 92 miliardów forintów, czyli blisko 300 milionów dolarów, w powiązanym śledztwie dotyczącym podejrzeń prania pieniędzy.
Sam Matolcsy wcześniej przekonywał, że bank nie miał prawnych możliwości ingerowania w działalność fundacji, ponieważ „działały niezależnie”.
Tymczasem jego obrońca zakwestionował zasadność zatrzymania.
– Złożyliśmy zażalenie na zatrzymanie. Naszym zdaniem okoliczności nie wskazują, aby było ono uzasadnione – oświadczył Bátki.
Adwokat podkreślił również:
– Mówimy o starszym człowieku, który żyje w ustabilizowanych warunkach i ma silne więzi rodzinne.
W środę przed południem rozpoczęło się przesłuchanie byłego prezesa banku. Śledczy badają także działania innych osób związanych ze sprawą.
Matolcsy nie został skazany, a przedstawiane mu podejrzenia wymagają rozstrzygnięcia przez sąd. Sprawa należy jednak do najpoważniejszych postępowań dotyczących finansów węgierskich instytucji publicznych ostatnich lat.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.