Polityka

Józefaciuk o „gospodarce” Nowackiej: Młodzież się z niej śmieje

„(…) to już zaczyna naprawdę brzmieć bardzo kuriozalnie, jeżeli młodzież zaczęła śmiać się z litości, to już jest coś nie tak” – mówi o wystąpieniu minister edukacji Barbary Nowackiej poseł Marcin Józefaciuk.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Kanał Zero, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot: YouTube (Kanał Zero, Janusz Jaskółka)

W ramach Campusu Polska Przyszłości Agnieszka Wiśniewska z Krytyki Politycznej poprowadziła wczoraj rozmowę z szefową resortu edukacji Barbarą Nowacką.

- „Jestem w dziwnej roli bycia gościnią i bycia... gospod… gospodarką?”

- wypaliła minister, otwierając spotkanie.

Wobec wyraźnych problemów „ministry” z językiem polskim Wiśniewska chciała przeprowadzić krótki test.

- „Ministro edukacji narodowej, odmień »gospodyni« przez przypadki”

- zachęciła.

Barbara Nowacka spróbowała jednak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji i do swoich językowych trudności postanowiła… dopisać ideologię.

- „Gospodyni... No ale wiesz, to nie chodzi, żeby prosto odmienić, tylko żeby odmienić zachowując formę sprawczą”

- wyjaśniła.

Józefaciuk: Na pewno nie jest to dobra osoba do reprezentowania polskich nauczycieli

W kontekście tego wydarzenia Marcin Józefaciuk, który po opuszczeniu klubu KO pozostaje posłem niezrzeszonym, był pytany na antenie Telewizji wPolsce24, czy Barbara Nowacka jest dobrą osobą do reformowania polskiej szkoły.

- „Na pewno nie jest to dobra osoba do reprezentowania polskich nauczycieli”

- stwierdził parlamentarzysta, który sam był dyrektorem szkoły i nauczycielem.

Zauważył, że „pani minister ma sama u siebie na profilach wielkimi literami napisane, że jest feministką, czyli powinna być osobą zaznajomioną z feminatywami”. 

- „Wyraz gospodyni nie jest złym wyrazem, nie jest negatywnym wyrazem. Może pani minister kojarzy się on z czymś konserwatywnym - gospodyni domowa, Koło Gospodyń Wiejskich itd., ale to jest feminatyw od wyrazu gospodarz. Więc pani redaktor jest gospodynią tego programu, a nie gospodarką”

- podkreślił.

- „Rozumiem, że to było niezaplanowane, ale powinno być trochę przynajmniej sprawdzone. Widownia zaczęła się też śmiać, a to już zaczyna naprawdę brzmieć bardzo kuriozalnie, jeżeli młodzież zaczęła śmiać się z litości, to już jest coś nie tak”

- dodał.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej