Uzasadniając swoje decyzje dot. kolejnych ustaw, prezydent Karol Nawrocki zwrócił w opublikowanym dziś nagraniu uwagę na narrację rządu, wedle której prezydenckie weta kosztują Polskę ponad 8 mld złotych.
- „To kłamstwo i manipulacja. Weta nic nie kosztują Polaków. Weta chronią Polaków przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni. Nie zgadzam się z filozofią: »brakuje pieniędzy, więc zabierzmy więcej Polakom«”
- podkreślił.
- „Jednocześnie oczekuję odpowiedzi na pytanie: co zrobiliście z pieniędzmi, które już obywatele dali? Wszyscy widzimy, co się dzieje. Milionowe podejrzenia wyłudzeń związanych ze świadczeniami medycznymi, kompromitujące raporty za setki tysięcy złotych dla znajomych, wyłudzane pieniądze dla powodzian. A przy KPO – jachty, sauny, solaria czy ekspresy do kawy. Niemal każdego dnia słyszymy o kolejnych podejrzeniach nadużyć, niegospodarności i marnotrawstwa pubicznych pieniędzy”
- dodał.
Podkreślił, że „jeżeli budżet przecieka jak zardzewiały durszlak, nie dolewa się do niego kolejnych miliardów zabranych ludziom”. Przypomniał o zaproponowanym przez siebie „pancerzu budżetowym”, który „został zamrożony w Sejmie przez marszałka”.
- „Trzeba więc zadać pytanie, ile kosztuje Polaków ta zamrażarka marszałka Czarzastego”
- wskazał.
Finanse państwa w opłakanym stanie
Prezydent zwrócił uwagę na pogarszający się stan finansów państwa,
- „Od końca 2023 roku dług Skarbu Państwa zwiększył się o ponad 840 miliardów złotych. To blisko 900 milionów złotych dziennie”
- zauważył.
Dla zobrazowania skali wyjaśnił, że miliard złotych to równowartość miesiąca świadczenia 800 Plus dla 1,25 mln dzieci, około kilkadziesiąt kilometrów autostrady lub ponad tysiąc nowoczesnych karetek pogotowia.
Karol Nawrocki zaznaczył, że dług publiczny w Polsce rośnie obecnie średnio 10 tys. zł na sekundę.
- „Zanim skończę następne zdanie, dług wzrośnie o kolejne dziesiątki tysięcy”
- zauważył.
Prezydent stwierdził, że „zanim rząd przyjdzie po kolejne pieniądze dla Polaków, powinien odpowiedzieć, co zrobił, żeby lepiej gospodarować pieniędzmi, które już przyjmuje”.
- „Polacy mają prawo zadać to pytanie. Skoro tak szybko rośnie dług, to gdzie jest wielka poprawa ich życia? Gdzie jest obiecana wyższa kwota wolna od podatku? Gdzie są obietnice składane przedsiębiorcom? Dlaczego jednocześnie słyszymy o problemach ochrony zdrowia, zamykanych oddziałach i brakujących pieniądzach?”
- pytał.
- „Dług zostaje. Raty zostają. A obietnic nadal niezrealizowano”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.