NATO

Burza po słowach Zalewskiego. Będzie dymisja?

Nie milknie burza po wczorajszym oświadczeniu wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, który stwierdził, że Polska nie chce rozmieszczenia na swoim terytorium amerykańskiej broni nuklearnej. Opozycja pyta o dymisję wiceministra, a wojskowi wskazują na dramatyczne konsekwencje jego słów dla polskiego bezpieczeństwa.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info)

Wiceminister Paweł Zalewski spotkał się wczoraj z podsekretarzem obrony USA Elbridge'em Colbym, z którym rozmawiał m.in. o amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju. Po spotkaniu dziennikarze pytali wiceszefa MON o potencjalne rozmieszczenie amerykańskiej broni jądrowej w Polsce.

- „Nie. Chciałbym to powiedzieć bardzo jasno i otwarcie. Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium”

- stwierdził.

Później do tematu wrócił jeszcze za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Bezpieczeństwo wymaga kompetencji i powagi. Wmawianie, że Nuclear Sharing = składowanie broni jądrowej w Polsce, to ignorancja, albo celowa manipulacja. Otworzyliśmy drzwi do udziału Polski w nuklearnym odstraszaniu NATO — bez składowania broni jądrowej w Polsce. Tyle i aż tyle”

- napisał na X.com.

Będzie dymisja?

Do wystąpienia wiceszefa MON odniósł się na antenie RMF FM poseł PiS Radosław Fogiel, który stwierdził, że Zalewski „de facto podkopał podstawy polskiego bezpieczeństwa”.  Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz stwierdził na antenie Polsat News, że wypowiedź wiceministra Zalewskiego była „kuriozalna, absurdalna, kompletnie nie idąca w parze z tym, co Polska do tej pory mówiła i jaka jest polityka państwa polskiego ustalona przez najważniejsze czynniki władzy”.

- „Bo zarówno Pałac Prezydencki, jak i w zdecydowanej większości Sejm, ale także i władza wykonawcza w postaci rządu do tej pory, prezydent cały czas tak uważa, opowiadała się za tym, aby właśnie Polska dołączyła do programu Nuclear Sharing w ramach polityki odstraszania”

- przypomniał.

Podkreślił, że „szkody zostały poczynione”, bo słowa Zalewskiego rozeszły się po świecie „jak pożar po zbożu”. Czy wobec tego Zalewski powinien zostać zdymisjonowany?

- „Myślę, że pan Zalewski rzeczywiście poczynił na tyle duże szkody w polskiej polityce międzynarodowej, w polskiej polityce bezpieczeństwa, że premier Tusk, pan Kosiniak-Kamysz powinni przemyśleć rolę pana ministra Zalewskiego w dalszym funkcjonowaniu w tym rządzie”

- ocenił szef BPM.

Wojsko: To strategiczny błąd 

Na konsekwencje oświadczenia wiceministra dla polskiego bezpieczeństwa uwagę za pośrednictwem mediów społecznościowych zwrócił m.in. gen. prof. Stanisław Koziej.

- „Publiczna deklaracja przedstawiciela rządu, że Polska NIE CHCE mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium”, to niezrozumiały błąd strategiczny w dziedzinie odstraszania. BJ nie musimy mieć u siebie, ale powinniśmy móc ją mieć i to właśnie ma wiedzieć Putin”

- wyjaśnił wojskowy.

 

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej