Anak Krakatau, położony w Cieśninie Sundajskiej pomiędzy Jawą i Sumatrą, rozpoczął długotrwałą fazę erupcyjną w piątek 4 września o godz. 23:07 czasu zachodnioindonezyjskiego. Według indonezyjskiego Ministerstwa Energii i Zasobów Mineralnych ciągła erupcja zakończyła się w niedzielę o godz. 00:04. Nie oznaczało to jednak całkowitego uspokojenia wulkanu.
Lana Saria, stojąca na czele indonezyjskiej Agencji Geologicznej, poinformowała, że po ustaniu ciągłej erupcji odnotowano kolejne wybuchy typu strombolijskiego.
–Możliwość wystąpienia kolejnych erupcji w najbliższych okresach nadal pozostaje wysoka – ostrzegła przedstawicielka indonezyjskich władz.
Aktywność sejsmiczna w rejonie wulkanu nadal jest intensywna. Służby rejestrują zarówno wstrząsy związane bezpośrednio z erupcjami, jak i drgania świadczące o przemieszczaniu się gazów oraz magmy. Z tego powodu dla Anak Krakatau utrzymano trzeci poziom zagrożenia – „Siaga”, czyli stan gotowości.
Pył zatrzymał samoloty. Władze chcą sprowadzić deszcz
Najbardziej dotkliwym skutkiem erupcji okazała się ogromna chmura pyłu wulkanicznego. Według indonezyjskiej agencji meteorologicznej BMKG popiół rozprzestrzenił się nad znaczną częścią zachodniej Jawy i południowej Sumatry, obejmując m.in. Banten, Dżakartę, Jawę Zachodnią i Bengkulu.
Chmura sięgała miejscami około 15 kilometrów wysokości. Pył wulkaniczny jest szczególnie niebezpieczny dla lotnictwa – może uszkadzać silniki odrzutowe, ograniczać widoczność i powodować awarie instalacji samolotu. Z tego powodu zdecydowano o czasowym wstrzymaniu operacji na ośmiu lotniskach, w tym na największym indonezyjskim porcie lotniczym Soekarno-Hatta obsługującym Dżakartę.
Do poniedziałku zakłócenia dotknęły ponad 270 tys. podróżnych. Odwoływano lub przekładano tysiące połączeń krajowych i międzynarodowych. Problemy objęły m.in. rejsy do Singapuru, Kuala Lumpur, Sydney czy Dohy.
Szef BMKG Teuku Faisal Fathani uspokaja jednak mieszkańców i podkreśla, że zamykanie lotnisk ma charakter prewencyjny.
– Społeczeństwo nie powinno panikować – zaapelował, wskazując, że decyzje dotyczące lotnisk są podejmowane przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie pasażerów.
Indonezyjskie służby sięgnęły również po mniej typowe rozwiązanie. Rozpoczęto działania związane z modyfikacją pogody i zasiewaniem chmur, których celem jest wywołanie opadów. Deszcz ma pomóc usunąć z atmosfery część pyłu i przyspieszyć oczyszczanie powietrza.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.