Polskie Radio RDC przekazało, że sieci sklepów Smyk i Biedronka zdecydował się usunąć ze swojej oferty niektóre zabawki, sprzedawane przed Halloween. To reakcja na dramatyczne wydarzenia w polskich szkołach.
- „W związku z ostatnimi wydarzeniami oraz kierując się troską o dobro dzieci i młodzieży, podjęliśmy decyzję o wycofaniu wybranych produktów halloweenowych, które mogą budzić niezamierzone skojarzenia”
- czytamy w przekazanym rozgłośni komunikacie Biedronki.
Sieć Smyk wyjaśniła z kolei, że „w poczuciu pełnej odpowiedzialności społecznej oraz z szacunku dla emocji rodziców i dzieci, zarząd podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży w całej sieci stacjonarnej oraz w sklepie online wszelkich akcesoriów z asortymentu halloweenowego, zawierających motywy imitujące niebezpieczne narzędzia, takie jak plastikowe noże, tasaki oraz elementy drastyczne”.
Decyzje sklepów skomentował w mediach społecznościowych Marek Miśko.
- „Dwie duże sieci sklepów działających w Polsce - Smyk i Biedronka - zdecydowały się usunąć z asortymentu zabawki na Halloween, między innymi plastikowe noże i tasaki oraz makabryczne kostiumy. Decyzję podjęto po niedawnej serii ataków masowych zabójców w szkołach. Jak to? Czy ktoś chce przez to powiedzieć, że demoniczne święta mogą mieć coś wspólnego z agresją? Przecież to tylko zwykłe polewanie się krwią, przebieranie za postaci, których celem jest robienie krzywdy drugiemu człowiekowi w wyrafinowany sposób i zbieranie cukierków”
- ironizuje publicysta.
Ks. Chyła: Niektórzy nie potrafią łączyć kropek
Wcześniej na zagrożenia związane z Halloween uwagę zwracał w kontekście ostatnich wydarzeń ks. dr Janusz Chyła.
- „W związku z tym, że niektórzy nie potrafią łączyć kropek, to wkró†ce w Halloween niż złego nie dostrzegą i będą w szkołach, klubach i mediach bawić się w śmierć i demona”
- pisał kilka dni temu na Facebooku.
Duchowny wskazał też na rugowanie lekcji religii ze szkół.
- „Religia w szkołach zła. Etyka niepotrzebna. Powszechna promocja »zasaby« róbta co chceta, wychowania bez wartości i stawiania wymagań. A później zaskoczenie i bezradność”
- podsumował.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.