Choć wiadomość w rzeczywistości dotyczyła śmierci kobiety noszącej nazwisko Erdogan, forma publikacji mogła sugerować, że zmarł prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. W sprawie zatrzymano czterech dziennikarzy.
Do zdarzenia doszło 25 sierpnia. Na facebookowym profilu lokalnej gazety „Aydın Denge” pojawiła się grafika na czarnym tle z napisem „Erdoğan Vefat Etti”, czyli „Erdogan nie żyje” lub „Erdogan zmarł”.
Taki komunikat w kraju rządzonym od ponad dwóch dekad przez Recepa Tayyipa Erdogana mógł zostać odczytany jednoznacznie. Po kliknięciu w materiał okazywało się jednak, że nie chodziło o tureckiego przywódcę.
Oryginalny tekst był nekrologiem mieszkanki prowincji Aydın, Gülşen Erdogan, żony Nuriego Erdogana. Sama gazeta opublikowała materiał pod pełnym tytułem „Gülşen Erdoğan vefat etti” – „Gülşen Erdogan zmarła”.
Prokuratura wkroczyła do akcji. Zatrzymano cztery osoby
Publikacja wywołała jednak reakcję internautów i zawiadomienia do organów ścigania. Prokuratura Generalna w Aydın wszczęła z urzędu śledztwo na podstawie art. 217/A tureckiego kodeksu karnego, który penalizuje publiczne rozpowszechnianie informacji mogących wprowadzać społeczeństwo w błąd.
Początkowo tureckie media informowały o trzech osobach objętych postępowaniem. Nowsze informacje pokazują jednak, że policja zatrzymała czterech dziennikarzy związanych z „Aydın Denge”: przedstawiciela gazety Emina Aydına, odpowiedzialną za redakcję Yeşim Ülker oraz reporterów İslama Keleşa i İrem Delice.
Po przesłuchaniach cała czwórka została 26 sierpnia doprowadzona do sądu, który zdecydował o ich zwolnieniu z zastosowaniem środków kontroli sądowej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.