Według źródeł Bloomberga rosyjskie władze uznają, że rozmowy dotyczące zakończenia wojny znalazły się praktycznie w martwym punkcie. Kreml ma więc rozważać zwiększenie skali działań wojennych.
Jednym z analizowanych scenariuszy jest intensyfikacja ataków przy użyciu konwencjonalnych pocisków balistycznych na Kijów, w tym na centrum ukraińskiej stolicy oraz na infrastrukturę w innych miastach Ukrainy.
Rosyjskie władze mają jednocześnie uważać, że dotychczasowa presja gospodarcza Zachodu nie zmusi Władimira Putina do zakończenia wojny. Nie przyniosły tego również ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, instalacje energetyczne i zaplecze logistyczne.
Rozmówcy Bloomberga twierdzą wręcz, że obecna intensywność walk nie oznacza jeszcze szczytu militarnej eskalacji.
Sytuacja zaostrza się także na zapleczu obu stron konfliktu. Ukraina zwiększyła liczbę uderzeń dalekiego zasięgu na rosyjskie instalacje naftowe i wojskowe, natomiast Rosja kontynuuje intensywne ataki rakietowe i dronowe na Ukrainę.
Institute for the Study of War informował, że tylko w nocy z 24 na 25 sierpnia Rosjanie użyli m.in. pocisków Iskander-M, rakiet przeciwradarowych Ch-31P oraz około 150 bezzałogowców różnych typów.
Coraz więcej zwolenników atomowej eskalacji
Najbardziej niepokojąca część doniesień Bloomberga dotyczy jednak sytuacji wewnątrz rosyjskich elit. Według osób mających kontakty z Kremlem coraz więcej rosyjskich urzędników uważa, że jeżeli wojna będzie rozwijała się niekorzystnie dla Moskwy, Putin może w ostateczności rozważyć użycie taktycznej broni jądrowej przeciwko Ukrainie.
W rosyjskich kręgach opowiadających się za dalszą eskalacją wojny coraz częściej mają pojawiać się wezwania do podjęcia takiego kroku. Bloomberg podkreśla jednak wyraźnie, że nie ma obecnie oznak świadczących o przygotowaniach Rosji do użycia broni atomowej.
Oceny ekspertów
Ryzyko takiego scenariusza za bardzo niskie uważa Aleksandr Gabujew, dyrektor Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie.
Ekspert wskazuje, że skuteczność taktycznej broni jądrowej na współczesnym, rozproszonym polu walki byłaby ograniczona, natomiast polityczna cena przełamania obowiązującego od 1945 r. nuklearnego tabu byłaby dla Rosji ogromna. Jego zdaniem dopóki Moskwa może zwiększać presję przy użyciu konwencjonalnych rakiet, nie ma większego powodu, aby przekraczać próg nuklearny.
Przeciwko wykorzystaniu broni jądrowej na Ukrainie zdecydowanie opowiadają się również państwa, których poparcie ma dla Kremla strategiczne znaczenie – przede wszystkim Chiny i Indie. Według informacji przywołanych przez Bloomberga Pekin ostrzegał Moskwę, aby nie rozważała detonacji taktycznej broni jądrowej na Ukrainie.
W przyszłym tygodniu Putin ma spotkać się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem i premierem Indii Narendrą Modim.
Jednocześnie Kreml wciąż oczekuje ewentualnych nowych propozycji dyplomatycznych ze strony przedstawicieli prezydenta USA Donalda Trumpa – Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera. Według źródeł Bloomberga wiara w możliwość rzeczywistego przełomu pozostaje jednak bardzo niewielka.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.