Jak relacjonuje „Gazeta Polska Codziennie”, w tym roku 90 proc. objętych sankcjami technologii docierających do Rosji miało chińskie pochodzenie. Od lutego 2022 roku Chiny sprzedały Rosjanom towary za 10,3 mld dolarów z listy 50 kategorii kluczowych dla zbrojeń – półprzewodniki, obwody elektroniczne, obrabiarki, podzespoły do dronów. Listę ustaliły wspólnie USA, UE, Japonia i Wielka Brytania.
Ukraiński wywiad rozłożył rosyjskiego drona V2U – sterowanie, nawigacja, napęd i pamięć masowa pochodziły od chińskich firm. Napędy do Garpiya-A1 trafiały do sankcjonowanej fabryki zbrojeniowej jako przesyłki opisane jako sprzęt chłodniczy. Pekin dostarczał też nitrocelulozę, elementy lasera Silent Hunter, szkolił Rosjan w obsłudze dronów i przekazywał dane satelitarne do wskazywania celów.
Kwoty są równie wymowne. Od 2022 roku Chiny wydały na rosyjskie surowce energetyczne 372 mld dolarów, a obroty handlowe sięgnęły w 2024 roku rekordowych 244,8 mld dolarów. Udział juana w obrotach na moskiewskiej giełdzie wzrósł z 3 proc. do praktycznie całości po sankcjach z 2024. Liczba rosyjskich banków w chińskim systemie CIPS wzrosła z 76 do 210.
Zależność działa dziś w obie strony. Kreml zgodził się przekazać Chinom systemy S-400 i myśliwce Su-35, obie strony pracują nad obroną przeciwrakietową mocniejszą niż S-500 i okrętem podwodnym typu 096, a Rosja ma przeszkolić batalion chińskich spadochroniarzy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.