Lech Wałęsa ponownie przegrał w sądzie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem. Zapadł prawomocny wyrok w procesie dot. wydanej w 2013 roku książki „Wałęsa. Człowiek z teczki”, w której historyk opisał m.in. fakty dot. współpracy Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Za pośrednictwem mediów społecznościowych badacz podzielił się kulisami procesu, wskazując m.in. na skandaliczne zachowanie byłego prezydenta w sądzie.
Zobacz wpis w X
Wreszcie do przegranej sprawy postanowił odnieść się sam Wałęsa.
- „Cenckiewicz ! pomiocie UB-ecki zrozum wreszcie prawda musi zwyciężyć. To nie ty wygrywasz w sądach, to wygrywa SB na dobrze spreparowanych dowodach w walce ze mną. Podrabianie i nazwiska tych wykazały nawet przesłuchania w IPN, Jeszcze raz dowody tu wykażę”
- napisał na Facebooku.
Dalej, w kreśleniu tej alternatywnej rzeczywistości, zwyciężyła już sama megalomania byłego prezydenta.
- „To ja od pamiętnego grudnia 1970 r poprzez sierpień 1980 r walcząc swoimi kombinacyjnymi metodami doprowadziłem do skończenia komunizmu i wyrwania Polski z objęć ZSRR, wytyczając kierunek UNIA i NATO. Bez mojego udziału prawdopodobnie byłoby to niemożliwe. To te osiągnięcia moje nie odpowiadają Tobie !”
- stwierdził.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.