Do spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 doszło w piątek, 30 października, w Atlancie. Obradom, zaplanowanym na dwa dni, przewodniczy amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów przygotowań okazała się obecność Siergieja Ławrowa, reprezentującego Rosję.
Jak ustaliła agencja Associated Press, kilku europejskich dyplomatów zapowiedziało, że nie zamierza uczestniczyć we wspólnej fotografii z przedstawicielem Kremla. Według dwóch anonimowych urzędników administracji amerykańskiej Marco Rubio zdecydował w czwartek wieczorem o odwołaniu oficjalnego zdjęcia, uznając, że spór wokół niego odciągnie uwagę od zasadniczych tematów rozmów. Rozważano również wykonanie dwóch fotografii: jednej z udziałem Ławrowa i drugiej bez rosyjskiego ministra.
„Nie ma normalności z Rosją”
Spór o fotografię ujawnił różnice w podejściu europejskich państw do kontaktów z przedstawicielami rosyjskich władz.
Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul zadeklarował natomiast, że osobiście nie zamierza unikać wspólnego zdjęcia z Ławrowem. Podkreślił przy tym, że prowadzenie rozmów dyplomatycznych nie oznacza akceptacji polityki Kremla.
„Nie ma normalności między Niemcami a Rosją, ponieważ Rosja nadal atakuje Ukrainę i nadal zagraża bezpieczeństwu Europy” – powiedział niemiecki minister, cytowany przez „Der Spiegel”.
Wadephul stwierdził, że zadaniem dyplomatów jest również rozmawianie z przedstawicielami państw, z którymi pozostają w głębokim konflikcie politycznym.
Tymczasem szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała, że podczas obrad będzie domagać się zwiększenia pomocy dla Ukrainy oraz działań zmierzających do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za agresję.
„Rosja musi ponieść odpowiedzialność” – napisała Kallas na X.
Oprócz wojny na Ukrainie ministrowie mają rozmawiać o sytuacji na Bliskim Wschodzie, konflikcie wokół Iranu, bezpieczeństwie energetycznym, handlu międzynarodowym i ochronie szlaków transportowych.
Dodatkowe kontrowersje wywołała decyzja administracji Donalda Trumpa o niezaproszeniu Ukrainy, która uczestniczyła w niektórych wcześniejszych spotkaniach tego rodzaju. W Atlancie zabrakło również przedstawicieli Republiki Południowej Afryki, choć państwo to należy do G20.
Spotkanie ma przygotować grudniowy szczyt przywódców państw grupy, który odbędzie się w Miami.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.