Polityka

„Nieudolność albo celowa opieszałość” - Przydacz mocno o działaniach rządu Tuska ws. bazy USA w Polsce

Poważne zarzuty Pałacu Prezydenckiego wobec rządu Donalda Tuska. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz alarmuje, że przygotowania do budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce postępują zbyt wolno.

3 min czytania
Marcin Przydacz
Marcin Przydacz · fot. Screenshot - YouTube (polsatnewspl)

Prezydencki minister wskazuje na brak zapowiadanej specustawy i wielomiesięczne oczekiwanie na konkretne działania. Tymczasem inwestycja ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa naszego kraju, szczególnie wobec agresywnej polityki Rosji i zagrożeń na wschodniej flance NATO. Sprawą zajmie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego na 3 listopada.

Przydacz: „Nieudolność albo celowa opieszałość” rządu

W piątkowych „Sygnałach dnia” na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia Marcin Przydacz ostro ocenił dotychczasowe działania rządu w sprawie utworzenia stałej amerykańskiej bazy wojskowej. Przypomniał, że już 3 września 2025 roku podczas spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem w Białym Domu pojawiła się perspektywa trwałego wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce.

„Pan Prezydent ma wrażenie, że od 3 września zeszłego roku [...] nie wydarzyło się zbyt dużo” – powiedział Przydacz, wskazując na możliwą „nieudolność albo celową opieszałość po stronie rządu”.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zwrócił uwagę, że Rada Ministrów dopiero 16 czerwca 2026 roku przyjęła uchwałę zobowiązującą ministra obrony narodowej do rozpoczęcia formalnych przygotowań. Dokument przewiduje między innymi uzgodnienia z Waszyngtonem, przygotowanie propozycji lokalizacji oraz oszacowanie kosztów infrastruktury i zaplecza logistycznego.

„Cóż szkodzi przygotować wszystko po naszej stronie” – pytał Przydacz.

Minister przypomniał również zapowiedź wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej dotyczącą specjalnej ustawy, która miałaby przyspieszyć budowę amerykańskiej bazy. Według przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego jej projekt nie został dotychczas przedstawiony. Resort obrony utrzymuje jednak, że prowadzi intensywne rozmowy ze stroną amerykańską. Jak informowała wcześniej Sobkowiak-Czarnecka, przedstawiciele Pentagonu zapoznali się już z potencjalnymi lokalizacjami, a przygotowania inwestycyjne są kontynuowane.

Ostateczna decyzja o rozmieszczeniu stałych sił USA należy bowiem do administracji Donalda Trumpa i jest związana z przeglądem amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.

Stała baza USA mogłaby zasadniczo wzmocnić odstraszanie Rosji

Znaczenie planowanej inwestycji wykracza daleko poza zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy przebywających w Polsce. Obecnie ich obecność opiera się w znacznej części na systemie rotacyjnym. Stała baza oznaczałaby trwałe rozmieszczenie jednostek wojskowych wraz z odpowiednią infrastrukturą, zapleczem logistycznym i obiektami szkoleniowymi.

Dla Polski najważniejsze byłoby wzmocnienie zdolności odstraszania Rosji oraz szybszego reagowania w razie zagrożenia militarnego. Istotne znaczenie miałoby również zwiększenie możliwości wspólnych ćwiczeń i współdziałania wojsk polskich oraz amerykańskich. Szczególnie cenna mogłaby okazać się obecność jednostek dysponujących systemami dalekiego rażenia, nowoczesną obroną przeciwlotniczą lub lotnictwem bojowym.

Gen. Dariusz Łukowski, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” oszacował koszt samej infrastruktury wojskowej na około 3 mld zł. Całe przedsięwzięcie, uwzględniające obiekty cywilne, może kosztować znacznie więcej. Przy założeniu stacjonowania około 5 tys. amerykańskich żołnierzy wraz z rodzinami baza musiałaby zapewnić warunki funkcjonowania nawet 15 tys. osób. Konieczne byłyby mieszkania, szkoły, przedszkola, placówki medyczne oraz odpowiedni poligon.

Wśród rozważanych lokalizacji wymienia się Wrocław, Poznań, Bydgoszcz i Szczecin. Ostateczny wybór będzie jednak zależał również od rodzaju jednostek, które Amerykanie zdecydują się rozmieścić w Polsce.

W obliczu rosyjskiego zagrożenia skuteczne przygotowanie stałej obecności wojsk USA pozostaje jednym z istotnych zadań polskiej polityki bezpieczeństwa. Nawet jeśli decyzja należy do Waszyngtonu, od sprawności polskich instytucji zależy, czy nasz kraj będzie gotowy do jej realizacji.

Źródło: mp/Kancelaria Prezydenta RP, Polskie Radio, Rzeczpospolita, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej