Do zdarzenia doszło wczoraj rano. Ukraiński dron wleciał w przestrzeń powietrzną Bułgarii od strony Rumunii i eksplodował w pobliżu tłoczni gazu Gazociągu Transbałkańskiego. Najprawdopodobniej był to dron-wabik typu „Maja”.
Bułgarskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że na jutro wezwana została ambasador Ukrainy. Kijów tymczasem podkreśla, że za zdarzenie odpowiedzialna może być Rosja, a jeśli rzeczywiście eksplodował ukraiński dron, to nie znalazł się on na terytorium Bułgarii celowo.
- „Jeśli dron rzeczywiście jest ukraiński, to nie znalazł się w Bułgarii w wyniku celowych działań strony ukraińskiej”
- wskazano w komunikacie ukraińskiego MSZ.
- „Kijów jest otwarty na współpracę z Sofią w celu wyjaśnienia wszystkich szczegółów”
- dodano.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.