Prezydent Karol Nawrocki nie ukrywa swojego uzależnienia od nikotyny. Zamiast po tradycyjne papierosy, sięga jednak po saszetki nikotynowe. W Polsce, choć szeroko dostępny, jest to produkt słabo znany, co daje politycznym przeciwnikom prezydenta pole do skandalicznych insynuacji. Teraz takie insynuacje padły na antenie TVP Info w likwidacji, gdzie w swoim programie Dorota Wysocka-Schnepf gościła Kazimierza Marcinkiewicza.
- „Pani redaktor, jak mieszkałem w dużym akademiku, (...) na studiach we Wrocławiu, w Słowiance, to oczywiście byli tam narkomani. No i ja wiem, jak wygląda człowiek po przedawkowaniu”
- zaczął swój wywód były premier.
- „Myśli pan, że to się to za tym kryje?”
- dopytywała prowadząca program, chcąca najwyraźniej, by jej gość te insynuacje kontynuował.
- „No tak, przecież Nawrocki ćpa. No znaczy ja nie mówię, że narkotyki. Coś bierze, jest uzależniony od jakiejś dawki, którą musi przyjmować częściej niż co godzinę”
- odpowiedział Marcinckiewicz.
Wysocka-Schnepf postanowiła podsumować jego wywód tak, by do widzów trafił jasny przekaz.
- „Ale jak się mówi ćpa, to jednak już jest narkoman”
- stwierdziła.
Wówczas Marcinkiewicz zaczął się nieco wycofywać ze swoich tez.
- „Ja nie chcę mówić co, to tu przepraszam”
- zastrzegł.
Absurdalnych wywodów byłego polityka, skazanego przed laty za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego, było więcej.
- „Tak naprawdę hasłem całej polityki jednorocznej Nawrockiego, jeśli spojrzymy na wszystkie działania, które on wykonał w czasie tego roku, to jest hasło po pierwsze Trump, po drugie Putin”
- wypalił, chcąc podsumować pierwszy rok kadencji Karola Nawrockiego.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.