Włoski dziennikarz Thomas Fazi ujawnił w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Berliner Zeitung”, że przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku do organizacji pozarządowych w Polsce trafiały unijne środki, wykorzystywane do wpływania na opinię publiczną. Podobnie sytuacja wyglądała na Węgrzech. Łącznie do takich organizacji miały wpłynąć dziesiątki milionów euro, które pomogły odsunąć PiS od władzy w Polsce i Fidesz od władzy na Węgrzech.
Do sprawy odniósł się wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek.
- „To jest absolutny skandal! Przed wyborami w 2023 roku miliony euro z zagranicy płynęły do organizacji aktywnie uczestniczących w polskiej debacie publicznej. Według przywoływanych dziś danych tylko w ramach unijnego programu CERV do polskich NGO miały trafić wielomilionowe kwoty. Część tych środowisk prowadziła działalność wymierzoną w ówczesny rząd”
- wskazał parlamentarzysta.
Podkreślił, że „jeżeli zagraniczne pieniądze finansują organizacje, które w czasie kampanii próbują wpływać na polityczne decyzje Polaków, to mamy do czynienia z problemem zagranicznej ingerencji w proces wyborczy”.
- „O tym, kto rządzi w Polsce, mają decydować Polacy - a nie zagraniczni sponsorzy. Dlatego potrzebujemy pełnej transparentności finansowania NGO: jawnych źródeł zagranicznych dotacji, jawnych kwot i jasnej informacji, na co dokładnie wydawane są pieniądze - szczególnie wtedy, gdy organizacja angażuje się w debatę polityczną lub kampanię wyborczą. Demokracja wymaga przejrzystości. Polskie wybory nie są na sprzedaż”
- napisał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.