Po wybuchu wojny na Ukrainie rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował o obniżeniu stawki VAT na paliwa oraz akcyzy paliwowej i zniósł podatek od sprzedaży detalicznej paliw. Ówczesny lider opozycji Donald Tusk zapewniał jednak, że gdyby to on był premierem, ceny na stacjach byłyby jeszcze niższe.
- „Wystarczy jedna prosta decyzja, a benzyna byłaby po 5 zł”
- mówił.
Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej jest premierem już blisko trzy lata, ale na taką decyzję się jeszcze nie zdecydował. W połowie sierpnia, w wyniku silnej presji, Donald Tusk ogłosił chwilowe obniżenie stawki VAT, dzięki czemu do 31 sierpnia ceny na stacjach były nieco niższe. Od 1 września znowu poszybowały w górę. To jednak jeszcze nie koniec podwyżek. Wedle analityków z serwisu e-patrol.pl, w najbliższych dniach za litr benzyny zapłacimy średnio 7,83-7,99 zł, a za litr oleju napędowego – 8,79-8,87 zł.
Obajtek: Benzyna powinna kosztować dziś 6,70 zł
Do tych drastycznych cen odniósł się na dzisiejszej konferencji prasowej były prezes PKN Orlen, europoseł PiS Daniel Obajtek.
- „Dziś paliwo w Polsce powinno kosztować, jeżeli chodzi o benzynę, 95, powinna kosztować 6,70, a olej napędowy powinien dochodzić do 7 złotych. To są realne ceny i przy tych cenach Orlen również by zarabiał. Dlaczego mówię o zarobkach Orlenu? Bo oczywiście publikuje się miliardy, które zarobił Orlen, ale ukrywa się skrzętnie pewne dane. Orlen zarobił miliardy na marży rafineryjnej, bo to tak naprawdę daje potężną marżę. Nie marża detaliczna, nie marża hurtowa. Marża rafineryjna”
- zauważył.
- „Więc dlatego apelowałem do rządu, by przyjął taką samą ustawę jak w 2024 roku, gdzie zabrano z Orlenu 14 miliardów na zamrożenie cen gazu. Więc jeżeli Orlen jako jedyna firma w Polsce ma marżę rafineryjną, bo ma rafinerię i na tych marżach są miliardy, to w tym momencie powinni 5 miliardów przesunąć na zamrożenie cen. Ale tak się nie dzieje”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.