Świat

Dramat w kokpicie Flydubai. Drugi pilot miał zaatakować kapitana siekierą

Nowe ustalenia śledczych rzucają światło na dramatyczny incydent na pokładzie samolotu Flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu. Prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformował, że drugi pilot miał zaatakować kapitana znajdującą się w kokpicie siekierą ratunkową i próbować przejąć sterowanie samolotem. Śledczy traktują zdarzenie jako próbę dokonania aktu terrorystycznego.

2 min czytania
Samolot linii lotniczych Flydubai
Samolot linii lotniczych Flydubai · fot. Screenshot - YouTube - flydubai

Do zdarzenia doszło podczas rejsu FZ1073. Samolot został ostatecznie skierowany do Tabuku w Arabii Saudyjskiej, gdzie bezpiecznie wylądował. Flydubai potwierdził, że na pokładzie doszło do incydentu w kabinie pilotów i że wszyscy pasażerowie są bezpieczni.

Drugi pilot miał wcześniej budzić obawy

Według CNN i innych mediów drugi pilot miał już wcześniej wzbudzać zastrzeżenia związane ze swoimi radykalnymi poglądami. W Omanie miał zostać odsunięty od szkolenia lotniczego i przeniesiony na inne stanowisko właśnie z powodu obaw dotyczących bezpieczeństwa. Te informacje pochodzą jednak z relacji anonimowych źródeł i nie zostały jeszcze w pełni potwierdzone przez emirackich śledczych.

Prokurator generalny ZEA Hamad Saif Al Shamsi przekazał, że drugi pilot „rozpoczął realizację swojego planu podczas lotu”, zaatakował kapitana siekierą ratunkową i próbował przejąć kontrolę nad samolotem. Dochodzenie ma ustalić pełny motyw działania, ewentualne związki sprawcy oraz to, czy atak był wcześniej przygotowywany lub inspirowany przez inne osoby.

Dramat rozegrał się na wysokości przelotowej. Dane Flightradar24 wskazują, że maszyna nagle zaczęła gwałtownie tracić wysokość, potem ponownie się wznosiła, a następnie kolejny raz opadała. W pewnym momencie transponder miał nadawać kod 7500, oznaczający bezprawną ingerencję lub próbę porwania samolotu.

Kapitan Smit Machchhar został ranny, ale mimo obrażeń zdołał odblokować drzwi kokpitu. Dzięki temu do środka mogli dostać się członkowie załogi i pasażerowie, którzy pomogli obezwładnić napastnika. CNN przytacza relacje świadków, według których samolot w czasie walki gwałtownie tracił wysokość, a na pokładzie wybuchła panika.

– Upadłem, walczyłem o życie. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jeśli nie wstanę, pasażerowie stracą życie – relacjonował później kapitan.

Flydubai podkreśla, że trwa pełne oficjalne dochodzenie i na razie nie ujawnia wszystkich szczegółów. Emiracka prokuratura zaapelowała również, by nie wyciągać ostatecznych wniosków przed zakończeniem śledztwa.

Źródło: mp/Reuters, CNN, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej