Wczoraj odbyła się konwencja Nowej Lewicy pod osobliwym hasłem „Lewica dowozi”. Choć przez trzy lata rządów nie udało jej się „dowieźć” zbyt wielu obietnic z 2023 roku, składa już kolejne. Lider ugrupowania Włodzimierz Czarzasty najwięcej wysiłku włożył jednak w budowanie atmosfery plemiennej walki. Polityk mówił m.in. o Unii Europejskiej.
- „Jeżeli wam nie pasuje Unia Europejska, zobaczcie, co się stało w Polsce dzięki Unii Europejskiej i dzięki pracy Polaków. Jeżeli ktoś tego nie widzi, nie widzi infrastruktury, nie widzi tego kraju, to jest albo z PiS-u, albo z Konfederacji, albo od Nawrockiego, albo jest idiotą!”
- krzyczał ze sceny dawny działacz PZPR.
Przekonywał przy tym, że „Lewica nie klęka przed największymi”.
- „Nigdy nie będzie klękała przed głupotą. Jeżeli ktoś sieje wojnę, nie zasługuje na pokojową nagrodę Nobla”
- grzmiał, chcąc w ten sposób obrazić prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Prace nad nową Konstytucją
Czarzasty zapowiedział też sprzeciw swojego ugrupowania wobec prac nad nową ustawą zasadniczą.
- „Konstytucja dana przez naród i Aleksandra Kwaśniewskiego nikomu nie przeszkadzała i nagle facetowi, który chce być królem, marszałkiem i premierem zaczęła przeszkadzać. Nie ma zgody Lewicy na to. Nie będziemy negocjowali w tej sprawie z terrorystami. Nikt nas do tego nie przymusi. Nie będziemy zmieniali dobrej konstytucji, dlatego że jednemu facetowi ona się nie podoba”
- oświadczył.
Na ile słowa Czarzastego o „jednym facecie” – zdecydowanie nielicujące z piastowanym przez niego urzędem – pokrywają się z rzeczywistością? W maju pracownia UCE Research zrealizowała na zlecenie Onetu badanie, wedle którego 42 proc. Polaków chce zmiany Konstytucji z 1997 roku, a przeciwnych jest jedynie 36 proc. 21,7 proc. Polaków nie ma zdania w tej sprawie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.