Rosja

Cień Kremla nad szlakami do Europy - Ceuta

Masowe wtargnięcie migrantów do hiszpańskiej Ceuty wywołało pytania o to, kto mógł stać za największym od lat kryzysem na granicy Maroka z Unią Europejską. Dziesiątki tysięcy ludzi przedostały się do enklawy drogą lądową i morską. W chaosie zginęły dziesiątki osób.

2 min czytania
Nielegalnii migranc, Ceuta, Hiszpania
Nielegalnii migranc, Ceuta, Hiszpania · fot. Screenshot/tvn24

Nie ma obecnie dowodów, że operację bezpośrednio zorganizowała Rosja. Hiszpańskie władze wskazują przede wszystkim na fałszywe informacje rozpowszechniane w mediach społecznościowych oraz nagłe osłabienie kontroli po marokańskiej stronie granicy. W Madrycie pojawiły się jednak podejrzenia, że Rabat co najmniej dopuścił do masowego przejścia, jednak również ta kwestia pozostaje przedmiotem analiz.

Rosyjska obecność pogłębia chaos w Sahelu

Rosyjski ślad staje się wyraźniejszy, gdy spojrzeć nie na samą Ceutę, lecz na sytuację w Afryce Zachodniej. Moskwa rozbudowała wpływy wojskowe w Mali, Burkina Faso i Nigrze, wspierając tamtejsze junty. Grupę Wagnera stopniowo zastąpił podporządkowany rosyjskiemu Ministerstwu Obrony Korpus Afrykański.

Rosyjskie wsparcie nie doprowadziło jednak do pokonania dżihadystów. Przemoc w Sahelu narasta, a kolejne obszary dostają się pod wpływy organizacji związanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim. Jednocześnie rosyjscy żołnierze i ich lokalni sojusznicy są oskarżani o egzekucje, zaginięcia, gwałty i ataki na ludność cywilną. Tysiące mieszkańców Mali uciekają w kierunku Mauretanii, leżącej na jednym z głównych szlaków prowadzących dalej do Maroka, Wysp Kanaryjskich i Ceuty.

Frontex już wcześniej ostrzegał, że rosnące wpływy Rosji w Sahelu i Libii mogą zostać wykorzystane do zwiększania presji migracyjnej na Europę. Brytyjski „The Telegraph” opisywał z kolei dokumenty wywiadowcze dotyczące rosyjskich planów utworzenia w Libii liczącej 15 tys. ludzi formacji, która mogłaby kontrolować przepływ migrantów. Informacje te wskazywały na potencjalne narzędzie nacisku, ale nie stanowią dowodu na udział Moskwy w wydarzeniach w Ceucie.

Rosja nie musi bezpośrednio organizować każdego marszu migrantów, aby czerpać korzyści z kryzysu. Wystarczy, że wspiera autorytarne reżimy, wypiera zachodnie misje stabilizacyjne, pogłębia konflikty i wykorzystuje skutki chaosu do osłabiania państw europejskich. Związek między Kremlem a szturmem na Ceutę pozostaje więc pośredni, lecz rosyjska działalność w Afryce niewątpliwie zwiększa niestabilność, która zmusza ludzi do ucieczki.

Zenon Witkowski

Źródło: mp/Reuters, Associated Press, The Telegraph, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej