Polityka

Bezczelności c.d. Żurek grozi prezydentowi Nawrockiemu prokuraturą

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ostro zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego po nocnych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym. Zarzucił głowie państwa agresję wobec sędziów i wyraził nadzieję na interwencję prokuratury. Tymczasem właśnie działania wobec dotychczasowego kierownictwa TK przez obecny rząd naruszają zasady Konstytucji RP.

2 min czytania
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek · fot. via gov.pl

– To niedopuszczalne, by osoba, którą chroni immunitet prezydencki, zachowywała się w taki sposób. Wdzierała się, atakowała sędziów. Dla mnie to skandaliczne zachowania – stwierdził Żurek w sobotę nad ranem na antenie TVN24.

Minister sprawiedliwości poszedł jeszcze dalej, sugerując, że sprawą powinna zająć się prokuratura.

– Mam nadzieję, że prokuratura podejmie działania – oświadczył, dodając, że za zachowanie prezydenta musiał się „wstydzić”.

Wypowiedzi padły po nocnej interwencji Karola Nawrockiego w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent przerwał podróż do Senegalu i powrócił do Warszawy w związku z ogłoszonym odsunięciem od obowiązków prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Według rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza osoby blokujące wejście do Trybunału próbowały uniemożliwić głowie państwa dostanie się do budynku i naruszyły jej nietykalność. Odmienną wersję wydarzeń przedstawił Maciej Berek, zarzucając Nawrockiemu fizyczne napieranie na stojących w drzwiach sędziów.

Kto odpowie za kryzys konstytucyjny?

Wypowiedzi ministra sprawiedliwości rodzą pytanie o granice wykorzystywania prokuratury w konflikcie między najważniejszymi organami państwa. Żurek jest bowiem nie tylko ministrem, lecz także prokuratorem generalnym. Jego publiczne sugestie dotyczące działań przeciwko prezydentowi mogą być odbierane jako wywieranie politycznej presji na organy ścigania.

Tymczasem artykuł 145 Konstytucji RP przewiduje szczególny tryb odpowiedzialności głowy państwa przed Trybunałem Stanu. Postawienie prezydenta w stan oskarżenia wymaga uchwały Zgromadzenia Narodowego podjętej większością co najmniej dwóch trzecich ustawowej liczby jego członków.

Poważny spór dotyczy również legalności działań rządu Donalda Tuska wobec kierownictwa TK. Dotychczasowi prezesi uznali swoje odsunięcie za bezprawne, a prezydent Nawrocki oświadczył:

– Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa.

Donald Tusk tymczasem udzielił politycznego poparcia kierunkowi działań podejmowanych wobec Trybunału, przekonując, że przywracanie praworządności wymaga zdecydowania.

– Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania – napisał premier na X.

W tej sytuacji krytyka działań Żurka i Tuska koncentruje się na fundamentalnej kwestii: czy władza wykonawcza, deklarując naprawę wymiaru sprawiedliwości, sama przestrzega konstytucyjnych ograniczeń swoich kompetencji?

Nawet nieprzychylni obecnej opozycji prawnicy stwierdzają zgodnie, że mamy do czynienia z bezprecedensowym naruszeniem prawa i próbą zamachu stanu.

Źródło: mp/Onet, Rzeczpospolita, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej