Niemcy

AfD triumfuje i zaostrza kurs. Chce rosyjskiego gazu i rozmów z Putinem

Poparcie dla rządu Merza radykalnie słabnie, a AfD po zwycięstwie w Saksonii- Anhalcie jeszcze silniej domaga się zmiany kierunku polityki prowadzonej przez Berlin. Z naszej perspektywy szczególnie niebezpieczne są postulaty dot. Ukrainy i Rosji.

2 min czytania
Fot. Kremlin.ru/ Marco Verch za: ccnull.de, CC-BY 2.0
Fot. Kremlin.ru/ Marco Verch za: ccnull.de, CC-BY 2.0

W ub. tygodniu w Bundestagu odbyła się debata, w czasie której współprzewodnicząca AfD Alice Weidel zaapelowała do rządu o podjęcie działań dyplomatycznych w sprawie wojny na Ukrainie.

- „W końcu zaangażujcie się w negocjacje pokojowe, tak jak robią to Stany Zjednoczone”

- wzywała.

W odpowiedzi kanclerz Friedrich Merz zapewnił, że Niemcy dalej będą wspierać opierającą się rosyjskiej agresji Ukrainę.

- „Wspieramy Ukrainę i będziemy ją nadal wspierać, ponieważ broni ona również naszej wolności”

- mówił.

AfD chce gazu z Rosji

Skąd nacisk AfD na działania dyplomatyczne? 

- „Potrzebujemy taniego gazu ziemnego z Rosji. Będziemy do tego dążyć”

- oświadczyła Weidel.

Obwiniła przy tym ukraińskie władze o wysadzenie gazociągu Nord Stream. 

- „Nadal (niemieckie władze) nagradzają domniemanych sprawców zamachu w Kijowie wypłatami w wysokości miliardów kosztem Niemiec”

- grzmiała.

W czasie tej samej debaty poseł AfD Jürgen Koegel mówił o „szanowanym prezydencie Władimirze Putinie” przekonując, że z jego strony nie ma żadnego zagrożenia wojennego dla NATO.

- „Stanowisko AfD w sprawie wojny w Ukrainie nie jest niczym nowym. Jednak od czasu zwycięstwa w wyborach do parlamentu Saksonii-Anhaltu 6 września br., gdzie z wynikiem prawie 44 procent stała się zdecydowanie najsilniejszą partią, reprezentuje je jeszcze bardziej stanowczo. Jeśli zsumować głosy oddane na AfD, Lewicę i populistyczno-lewicowy Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW), to około 60 procent mieszkańców Saksonii-Anhalt zagłosowało na partie, które podchodzą do wsparcia dla Ukrainy sceptycznie lub z odrzuceniem”

- komentuje na łamach „Deutsche Welle” Christoph Hasselbach. 

Źródło: Dw.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej