Chajzer przekazał wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Od dziś Filip Aleksander Jerzy. Jest coś mistycznego w tym sakramencie. Świadomy wybór świadomego dorosłego człowieka, który już wie jaką drogą iść” – napisał.
Celebryta wyjaśnił również, dlaczego wybrał imię Jerzy. „Jerzy, bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy aż z Australii, też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej” – podkreślił.
W swoim wpisie Chajzer nawiązał także do kazania wygłoszonego podczas uroczystości. Szczególne wrażenie zrobiło na nim porównanie życia duchowego do współczesnej technologii. „Doskonałe kazanie o boskim POWER i świetne porównanie do telefonu. Możesz mieć najlepsze aparaty, procesor i pamięć operacyjną, ale co ci z tego wszystkiego, kiedy pada bateria? Niech Duch Święty będzie naszą baterią do życia” – relacjonował.
Chajzer już wcześniej opowiadał, że w jednym z najtrudniejszych momentów życia zwrócił się o pomoc do Boga i Matki Bożej. W rozmowie dla podcastu CUDO. twórcy wspominał okres, gdy znalazł się w centrum medialnej burzy związanej z działalnością charytatywną.
„Byłem bezsilny. Wiem, jaka jest prawda. Ja bym muchy nie skrzywdził, a co dopiero dziecko rzekomo umierające. I przed tym nie masz jak się obronić. Wydano na mnie wyrok” – mówił.
Jak relacjonował, wówczas zdecydował się na modlitwę i zawierzenie swojego życia Bogu. „Powiedziałem: zawierzam moje życie Tobie, bo ja już fizycznie nie mam siły” – wspominał.
Kilka miesięcy temu Chajzer publicznie opowiadał również o swoim pielgrzymowaniu, modlitwie oraz zawierzeniu życia Matce Bożej. W wywiadach podkreślał, że wiara pomogła mu odzyskać spokój po serii osobistych i zawodowych kryzysów.
Tym razem prezenter nie krył radości z przyjęcia bierzmowania. „Trzebnica – macie fantastyczną młodzież. Być dziś z wami to był zaszczyt” – napisał. Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru dodał również: „To ile tych sakramentów jeszcze zostało? Powołanie raczej mi nie grozi”.
Wpis spotkał się z licznymi reakcjami internautów. Wielu pogratulowało prezenterowi podjętej decyzji, podkreślając, że świadome przyjęcie sakramentu przez osobę dorosłą jest wydarzeniem szczególnym i często poprzedzonym długą drogą duchowych poszukiwań.
