- „Nazywać interwencję straży pożarnej, która zareagowała na informację o możliwym pożarze i zagrożeniu ludzkiego życia 'brutalnym atakiem służb na prezydenta' to skrajny cynizm lub skrajna głupota. Kompromitujecie się”

- napisał Donald Tusk na X.com, oznaczając Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Boguckiego.

Wpis szefa rządu wywołał wiele reakcji. Odpowiedział m.in. wywołany prof. Czarnek.

- „Wielce skompromitowany premierze Donaldzie Tusku - udawać greka od dwóch tygodni w obliczu agresji wobec dziennikarzy, a ostatnio także rodziny prezydenta, to już nie głupota. To obrażanie inteligencji Polaków, ale… niech pan nie przestaje. Polacy widzą to wszystko coraz lepiej”

- stwierdził kandydat PiS na premiera.

Inni komentatorzy zastanawiają się, jak reagowaliby politycy Koalicji Obywatelskiej, gdyby w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy, po wpłynięciu fałszywego alarmu, służby siłowo weszły do mieszkania Donalda Tuska.

- „Premier dużego, europejskiego kraju serię najść do PRYWATNYCH mieszkań polityków i dziennikarzy (tylko prawej strony co ciekawe), a teraz wejście z drzwiami do mieszkania rodzinnego prezydenta RP sprowadza do… interwencji straży pożarnej. Cynizm, czy naiwność?”

- pyta z kolei red. Samuel Pereira.

- „Przypomnę, że część polityków obecnego rządu naśmiewało się z ataków na Republikę, wPolsce czy profesora Cenckiewicza. Śmiało się od dwóch tygodni, zamiast podjąć konkretne działania wobec osoby/osób, które destabilizują państwowy system bezpieczeństwa. Wejścia do domu rodzinnego prezydenta już nie da się wyśmiać, więc jest reakcja. Ale spóźniona o co najmniej 2 tygodnie. Trzeba było działać, a nie insynuować obyczajówki”

- zauważa Bartłomiej Wypartowicz z portalu Defence24.