Jędrzejewski to sygnalista, który alarmował władze Warszawy o patologiach w Szpitalu Południowym, po czym stracił pracę w tej placówce. Niedawno wystąpił w Kanale Zero, gdzie podzielił się wstrząsającą relacją, wedle której wskutek niekompetencji Dawida Kacprzyka narażane miało być zdrowie i życie pacjentów. Dzień po wywiadzie został wezwany do prokuratury, ale nie chciał składać zeznań bez obecności swojego pełnomocnika. Dziś stawił się w prokuraturze ponownie, już w towarzystwie prawnika.
- „Pan doktor jest wezwany w charakterze świadka. Nie jest stroną postępowania. Będziemy rozmawiać z prokuratorem, a jeśli wyrazi zgodę na odtajnienie części tego, co się dziś wydarzy, być może pan doktor coś państwu powie”
- powiedział przed rozpoczęciem czynności mec. Tomasz Jendrasiak.
