Horror rozegrał się w piątek wieczorem. Dziewczynka towarzyszyła ojcu, który poszedł do miejsca swojej pracy, aby nakarmić psy. Razem z nimi była też starsza, 10-letnia córka. Mężczyzna i jego córki znali zwierzęta, które wcześniej nie wykazywały agresji. Tym razem było jednak inaczej. Psy rzuciły się na młodszą dziewczynkę. Ojciec natychmiast zasłonił dziecko swoim ciałem, samemu odnosząc obrażenia.
Atak zwierząt udało się przerwać świadkom. 8-latka w poważnym stanie trafiła do szpitala. Rany ojca medycy zaopatrzyli na miejscu.
Eksperci przypominają, że udomowione psy nadal pozostają drapieżnikami i w określonych sytuacjach kieruje nimi instynkt. Każde, nawet zawsze spokojne zwierzę może w pewnej sytuacji zareagować gwałtownie. Nigdy nie można mieć pewności, że pies nie zrobi krzywdy, dlatego zawsze należy podchodzić do niego z należytą ostrożnością.
