W ub. czwartek w Toruniu odbyła się debata poświęcona relacjom Kościoła katolickiego z judaizmem. Wydarzenie było odpowiedzią Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu i Toruńskiej Szkoły Biblijnej na burzę, jaką wywołał list KEP dot. relacji z judaizmem, ogłoszony z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. W czasie debaty krytyki listu podjął się ks. prof. Waldemar Chrostowski, a w jego obronie stanęli ks. prof. Mirosław Wróbel i Ryszard Montusiewicz z komitetu KEP ds. dialogu z Judaizmem. Wczoraj zapis tego wyjątkowo ważnego dla Kościoła w Polsce wydarzenia został udostępniony na profilu Teologia UMK Toruń w serwisie YouTube.
- „Debata służy Kościołowi. Stanowi klasyczny przykład działania zmysłu wiary wiernych (sensus fidei fidelium) oraz teologów. Wierni i teologowie nie traktują dokumentu hierarchii jak niepodważalnego dekretu, lecz poddają go rzetelnej weryfikacji. Taka zdrowa recepcja jest nam potrzebna”
- komentuje wydarzenie w mediach społecznościowych o. dr Jacek Gniadek SVD.
Werbista zaznacza, że „sam list nie jest herezją, ale „jest teologicznie nieprecyzyjny i pastoralnie jednostronny”.
- „Powiela posoborową linię (rozwijaną ostrożnie przez kolejnych papieży), jednak w polskim kontekście brzmi miejscami jak kapitulacja przed dominującymi narracjami. Najpoważniejszym mankamentem jest brak jasnego, wyraźnego podkreślenia, że Chrystus pozostaje jedynym Zbawicielem wszystkich ludzi – także Żydów”
- ocenia.
Tymczasem debata wokół tego listu, jak pisze duchowny, wymusiła powrót do źródeł, w tym do Listów św. Pawła, Ojców Kościoła oraz klasycznej teologii wypełnienia.
- „Chrystus nie unieważnia Starego Przymierza, lecz je wypełnia i doskonali (Mt 5,17), czyniąc je w ten sposób w pełni skutecznym w Nowym Przymierzu. Jest to więc teologia wypełnienia przez zastąpienie w sensie ekonomii zbawienia – stare Przymierze nie zostaje unicestwione, lecz doprowadzone do celu i przejęte przez Kościół jako nowy Izrael Boży”
- wyjaśnia.
- „Taka debata stanowi dowód żywotności Kościoła w Polsce. Nie jest to bunt tradycjonalistów, lecz dojrzałe sprawdzanie nauczania magisterium w świetle Objawienia. List ma dobre intencje, jednak zawiera słabości, które słusznie są wskazywane. Najlepsza forma recepcji to nie odrzucenie, lecz korekta i pogłębienie w duchu tak, ale… – wierność Soborowi Watykańskiemu II oraz całej Tradycji”
- dodaje.
