Ukraińskie jury nie przyznało polskiej reprezentantce ani jednego punktu. Polskie jury z kolei skierowało 12 punktów do Izraela. O emocje wokół Eurowizji w czasie dzisiejszej konferencji prasowej dziennikarze pytali kandydata PiS na premiera prof. Przemysława Czarnka.
- „Powiem państwu szczerze, że odkąd ten mężczyzna z brodą udający kobietę z Austrii wygrał Eurowizję, nie oglądam tego rodzaju spektakli, bo są żenujące”
- przyznał polityk.
Parlamentarzysta podkreślił, że decyzje jury nie są uwarunkowane jedynie oceną utworów, ale również kwestiami politycznymi.
- „Ja bym się na miejscu Ukrainy zastanowił, czy nie docenić jednak Polski za to, że pomogła im utrzymać niepodległość, że pomogła jako pierwsza w walce o niepodległość i że dzięki Polsce i Polakom Ukraina jeszcze walczy”
- powiedział.
- „A co do polskiego jury i 12 punktów do Izraela… Też by się zastanowił”
- dodał.
Czarnek MOCNO Eurowizji, polskim jury, które dało 12 pkt Izrealowi i Ukrainie, która nie dała Polsce żadnego:
— Max Hübner (@HubnerrMax) May 19, 2026
"Od kiedy ten mężczyzna z brodą udajacy kobietę z Austrii zwycieżył nie oglądam tej ŻENADY.
Na miejscu Ukraińców bym sie zastanowił, czy nie docenić Polski, dzięki… pic.twitter.com/Bq0lN7YbDa
