Rosyjskie rakiety spadły na Ukrainę. Ranne m.in. dzieci, są ofiary śmiertelne
Rosyjskie rakiety znów spadły na Ukrainę. Ostrzelane zostały południowe rejony kraju – w Odessie była to już trzecia noc z rzędu, kiedy dało się słyszeć odgłosy wybuchów.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wojna.
Rosyjskie rakiety znów spadły na Ukrainę. Ostrzelane zostały południowe rejony kraju – w Odessie była to już trzecia noc z rzędu, kiedy dało się słyszeć odgłosy wybuchów.
„Nie zauważam zmniejszenia poziomu społecznego poparcia i zrozumienia tego, że Ukraińcy walczą nie tylko o siebie, ale też o interesy Polski” – powiedział ambasador Ukrainy w Polsce na temat nastawienia polskiego społeczeństwa w kwestii wojny na Ukrainie. Wasyl Zwarycz zachwalał też polskie armatohaubice Krab i wskazywał, że Polska wciąż jest w czołówce krajów, które najbardziej pomagają Ukrainie.
„Wystarczy się ograniczyć tutaj do faktów: to, że wagnerowcy są na Białorusi, to jest fakt potwierdzony przez reżim białoruski. To, że mają tam szkolić siły zbrojne, jest takim samym faktem” – mówił minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. W jego ocenie zdecydowanie realny jest scenariusz, w którym wagnerowcy zostaną użyciu do tego, aby wzmagać presję migracyjną na granicy z Polską.
Kiepskie zaopatrzenie i brak wsparcia – to jedne z powodów, dla których wiele rosyjskich oddziałów na południu Ukrainy decyduje się na kapitulację. O rosyjskich problemach z zaopatrzeniem poinformował Instytut Badań nad Wojną.
Rosja najpewniej usiłuje odwrócić uwagę Ukrainy od kontrofensywy. W tym celu na północnym wschodzie na okupowanych terenach Ukrainy wróg zgromadził 100 tys. żołnierzy.
Trwająca od około pięciu-sześciu tygodni ukraińska kontrofensywa jest prowadzona w wolniejszym tempie niż zakładano, jednak zdecydowanie „daleka od porażki”. Takie zdanie wyraził gen. Mark Milley.
Wczoraj w Stanach Zjednoczonych szef resortu obrony narodowej podkreślał, że Polska zdaje sobie sprawę z tego, że na Białorusi są wagnerowcy. Mariusz Błaszczak dodał jednocześnie, że to obecność USA w Polsce stanowi najlepszą metodę odstraszania agresora. Z kolei ukraiński wywiad wskazał na dwa zadania, jakie mają na Białorusi najemnicy.
"Im się przecież świat wali, do niedawna karmiono ich propagandą sukcesu, czuli się obywatelami imperium, przed którym drży cały świat – a tymczasem biorą baty od Ukraińców, sankcje zaczynają być odczuwalne przez zwykłych ludzi, most krymski wylatuje w powietrze, zbuntowany eks-kryminalista omal nie obala prezydenta, i tak dalej. No to chociaż pod wieczorny stakanczik wodki usłyszą, że nie jest tak źle, że jest plan ofensywy i upokorzenia zachodnich nazistów, a cała afera z wagnerowcami i puczem była teatrem, reżyserowanym przez genialnego stratega z Kreml" - mówi dr Witold Sokała w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Dziś nad ranem na Moście Krymskim było słychać eksplozje. Szef okupacyjnych władz Krymu Siergiej Aksjonow mówił o „nagłej sytuacji”, w związku z którą mieszkańców i gości poproszono o powstrzymanie się od przejazdu.
„My bardzo jasno powiedzieliśmy, że przyszłość Ukrainy jest w NATO. Mówiliśmy poważnie” – powiedział doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego. W rozmowie z CBS News zaznaczył, że nie podlega to negocjacjom.
Ukraińcy dzielnie bronią się przed kolejnymi atakami ze strony Rosji. Nad Kijowem znów pojawiły się drony, jednak poradziła sobie z nimi obrona powietrzna.
Takiej reakcji Kremla na zapowiedź dołączenia Ukrainy do NATO można się było spodziewać. Dmitrij Pieskow w swoim oświadczeniu przestrzegał przed… zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskiego.
Kuriozalna reakcja Moskwy na informacje o przyszłości Ukrainy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według rzecznik resortu spraw zagranicznych, Ukraina nie została teraz przyjęta do NATO, ponieważ chce ją zaatakować… Polska.
Rosjanie przeprowadzili kolejny atak powietrzny na Kijów. Według informacji szefa administracji wojskowej Kijowa, obrona powietrzna stanęła na wysokości zadania i odparła atak.
Dobre wieści na temat kontrofensywy ukraińskiej armii. Zgodnie z informacjami Instytutu Studiów nad Wojną, w trakcie pierwszych pięciu tygodni Ukraińcom udało się odbić tereny, które Rosjanie zdobywali przez ponad pół roku.