Jaka jest różnica między Eucharystią a Mszą świętą?
To wielki paradoks, że ktoś obecny na Mszy św. nie przyjmuje Komunii. To tak jakby ktoś przyszedł na proszony obiad i nic nie zjadł. Absurd, sprzeczność.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
To wielki paradoks, że ktoś obecny na Mszy św. nie przyjmuje Komunii. To tak jakby ktoś przyszedł na proszony obiad i nic nie zjadł. Absurd, sprzeczność.
Nie ma kompromisów z wiarą katolicką. Uczył o tym jasno Prymas Tysiąclecia. W ponurych czasach sowieckiej okupacji pokazywał Polsce cel - naśladowanie Chrystusa. Czytajmy go i dziś!
Bóg kiedy żył na ziemi czynił znaki i cuda, i również poprzez cała historię Kościoła daje świadectwa swej obecności. Cudowne znaki dokumentujące obecność prawdziwego Ciała i Krwi Chrystusa w Eucharystii, służą nam do umacniania naszej wiary i jednoznacznie pieczętują prawdziwość nauk oraz misji Kościoła katolickiego. Objawienia, stygmaty czy liczne cudowne uzdrowienia ludzi, są znakami danymi od Boga abyśmy mogli umacniać naszą wiarę, a jednocześnie chce On udokumentować nam miłość i opiekę nad mami. On w istocie nas nie opuścił i nie odszedł, jest nadal wśród nas. Każda Ofiara Mszy Świętej jest powtórzeniem misterium Jego męki. Przedstawiam przykłady działania Boga poprzez cuda jakie stały się faktem za Jego przyczyną:
Ksiądz Serafino Lanzetta podkreślił na wirtualnym Rzymskim Forum Życia aktualność wezwania Maryi w Fatimie do modlitwy i poświęceń za dusze w celu ocalenia ich przed wiecznym potępieniem. Piekło „nie jest ani zamknięte, ani puste” – stwierdził duchowny z kościoła pw. św. Maryi Panny w Gosport w diecezji Portsmouth w Wielkiej Brytanii.
Rok 1381 był szczególnie szczęśliwy dla Antoniego Lotti i jego żony Amaty, mieszkańców wioski Roccaporena w górach Umbrii (centralna część Italii). Spełniło się ich wielkie pragnienie – po latach wyczekiwania i próśb wznoszonych do Boga, zostali wreszcie rodzicami. Na świat przyszła córeczka Rita, w przyszłości stygmatyczka i mistyczka...Według starej tradycji poczęcie dziecka miał zapowiedzieć Amacie anioł. Kilka dni po narodzinach Rity miało miejsce niezwykłe zdarzenie. Na twarzy leżącej w kołysce dziewczynki usiadły pszczoły. Przez chwilę spacerowały po niej, raz po raz wchodząc do ust dzieciny. Nie uczyniły jej jednak żadnej krzywdy...Dziewczynka rosła otoczona miłością matki i ojca. Była niezwykle pobożnym dzieckiem, bardzo lubiła się modlić. Wcześnie znalazła sobie kierownika duchowego. Został nim żyjący w jednej z grot w okolicach Roccaporena mnich. Kontakt z mieszkającymi w pobliskiej Cascii augustianami i augustiankami zaowocował zafascynowaniem Rity duchowością zakonu. Nic dz
Na lewicowym portalu Krytyki Politycznej (wspieranym finansowo przez Sorosa, popierającym aborcję, gejów, weganizm i 5G) ukazał się felieton Jasia Kapeli, lewicowego harcownika, który w tonie żartu mówi to, co lewicowcy mają na wątrobie, a co nie wypada powiedzieć publicznie. Tym razem lewicowy trefniś zakpił z Jana Pawła II, katolików i ich pamięci o zmarłym papieżu.
Cuda eucharystyczne przyjmowały różnorakie formy. W wielu przypadkach święte Hostie krwawiły lub przemieniały się w Ciało, a eucharystyczne wino, w Krew Pańską - w widoczną Krew. Czasami Hostie unosiły się w powietrzu lub były nienaruszone przez bardzo długie okresy czasu.
Chociaż Marta Robin zmarła w 1981 roku, to jednak we Francji "pełno jej" wszędzie: w ruchach chrześcijańskiej odnowy, w nowopowstałych wspólnotach zakonnych, w książkach, artykułach.. . A to płynie z faktu, że przez jej dom przewinęło się ponad sto tysięcy ludzi, a dla każdej z osób spotkanie z Martą stało się źródłem nowej mocy, nowego spojrzenia na życie, a niejednokrotnie początkiem prawdziwego nawrócenia.
W obecnej sytuacji zaostrzonych przepisów związanych z walką z koronawirusem mniejszości religijne w Pakistanie, a szczególnie chrześcijanie, są bardzo dyskryminowani w dostępie do działań charytatywnych. Informuje o tym dyrektor włoskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Kiedy w 2001 r. przyjechał z wizytą na Ukrainę, był pierwszym Papieżem, który nawiedził te ziemie. Dla Ukraińców było to wielkie wydarzenie, potwierdzające ich związki z Europą.
Janie Pawle II nasz święty orędowniku, Wspomożycielu w trudnych sprawach
Z niegasnącą uwagą przyglądamy się wielkim nadprzyrodzonym interwencjom. Może nie do końca świadomie marzymy o pojawieniu się bezpośredniej pomocy nieba również w naszym życiu – nie tylko osobistym, lecz także narodowym. Potrzebujemy cudów i ich pragniemy. Wciąż bowiem okazuje się, że sami nie radzimy sobie z darem Bożym, jakim jest nasze jednostkowe istnienie czy nasza ojczyzna. Czy to marzenie nie pochodzi czasem od Boga? Może Bóg chce nas obdarzać cudami, więcej – może pragnie, byśmy Mu w tym pomogli? Przecież Jan Paweł II powtarzał, że „chrześcijaństwo jest religią współdziałania Boga i człowieka”. To współdziałanie jest potrzebne również w najbardziej niezwykłej sferze religii – w obszarze cudów. Bez ludzkiego zaangażowania cuda nie stają się faktem.
Dziś często słychać słowa z różnych, nawet katolickich źródeł, które mają zniechęcać ludzi do pójścia drogą Maryi. Wielu wierzących, w tym także duchownych, ośmiesza pobożność maryjną, traktując ją jako coś zupełnie Kościołowi niepotrzebnego, będącego wręcz balastem, który wyraźnie przeszkadza w dziełach ekumenicznych – pisze ks. Piotr Glas w swojej nowej książce „Ocalenie w Maryi”, które fragment publikujemy.