Tylko u nas
- Stolica Apostolska dąży do realizacji celów o charakterze globalnym – w duchu globalistycznym. Bardzo silnie zależy jej na współpracy ze wszystkimi dużymi graczami na scenie międzynarodowej, bo tylko do gwarantuje, że te globalistyczne cele będą miały szanse powodzenia. Dlatego też za pontyfikatu Franciszka Watykan nie potępił nigdy Chin za ich zbrodnie, bo to przekreśliłoby szanse na współpracę. Papież zabiegał też przecież o bliskie relacje z prezydentem USA Josephem Bidenem, pomimo jego rażąco niekatolickiego stanowiska w sprawie aborcji. Niestety, mamy do czynienia z potężnym konfliktem pomiędzy polityką, którą próbuje prowadzić Watykan, a moralnością chrześcijańską. To poważny problem i w pewnym sensie działania Franciszka odsyłają nas do epok minionych, kiedy biskup Rzymu czuł się bardziej politykiem niż duszpasterzem - mówi w rozmowie z serwisem Fronda dziennikarz i publicysta Paweł Chmielewski.