Jak podaje portal „Breitbart”, „Transpłciowy Dzień Pamięci” został ustanowiony w 1999 r. przez transwestytę i „transpłciową działaczkę” Gwendolyn Ann Smith dla uczczenia pamięci Rity Hester. Hester, który był tzw. „afroamerykańską kobietą transpłciową”, został zamordowany 28 XI 1998 r. w swoim mieszkaniu w w Allston w stanie Massachusetts, odnosząc kilkanaście ran kłutych w klatkę piersiową.

Zabójstwo Hestera nie zostało wyjaśnione, co przyznają sami autorzy tekstów mu poświęconych na portalach promujących agendę LGBT. Zasadne jest zatem pytanie: Skąd przypuszczenia, że Hester został zamordowany na tle nienawiści dla tzw. „osób trans”? Tymczasem „według Gay & Lesbian Alliance Against Defamation Transpłciowy Dzień Pamięci (...) to coroczne obchody 20 listopada, które oddają cześć pamięci osób transpłciowych, którzy utracili życie w wyniku aktów przemocy anty-transpłciowej”.

Papież Franciszek w Amoris laetitia pisał m.in., że ideologia gender „zaprzecza różnicy i naturalnej komplementarności mężczyzny i kobiety. Ukazuje ona społeczeństwo bez różnic płciowych i banalizuje podstawy antropologiczne rodziny”.

W dalszej części swojej adhortacji papież dodawał, że „Edukacja seksualna powinna również obejmować poszanowanie i docenienie różnicy, pokazując każdemu możliwość przezwyciężenia zamknięcia się w swoich ograniczeniach, aby się otworzyć na akceptację drugiej osoby. Oprócz zrozumiałych trudności, które może mieć każdy, trzeba pomóc w akceptacji swojego ciała, takim jakim zostało stworzone, ponieważ logika dominacji nad własnym ciałem przekształca się niekiedy w subtelną logikę panowania nad stworzeniem

A zatem „edukacja seksualna powinna pomóc w zaakceptowaniu swego ciała w taki sposób, aby osoba nie dążyła do zatarcia różnicy płci, bo nie potrafi już z nią się konfrontować”.