Ridley Scott nakręci serial o Watykanie! Film z kluczem?
Chociaż twórcy filmu odcinkowego zapewniają, że rozpoczęcie zdjęć w takim momencie to czysty zbieg okoliczności, publiczność dopatruje się w produkcji elementów "klucza".
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem watykan.
Chociaż twórcy filmu odcinkowego zapewniają, że rozpoczęcie zdjęć w takim momencie to czysty zbieg okoliczności, publiczność dopatruje się w produkcji elementów "klucza".
Istnieje dziś „laicki dogmat”, nie mniej poważny i brzemienny w skutki niż ten głoszący coraz radykalniejsze formy rozdziału państwa i Kościoła. To dogmat mówiący o rozdziale Kościoła od rynku, od społeczno-ekonomicznej treści i funkcjonowania wspólnot ludzkich. W swojej najbardziej radykalnej postaci przekonuje on, że chciwość jest cnotą i kształtuje takie modele obyczajowe i kulturowe, które niemal całościowo wiążą ludzką wartość z użytecznością dla rynku, czyli konsumpcją, siłą nabywczą jednostek i (pod)grup społecznych.
Papież wskazał symbolicznie św. Józefa jako wzór tego, który troszczy się o Kościół, o najuboższych, najsłabszych, głodnych i cierpiących.
Po pierwszych spotkaniach z kardynałami, prasą oraz wiernymi dla Papieża Franciszka przyszedł czas na polityczny wymiar posługi. W południe spotkał się on z prezydent swej ojczyzny Cristiną Fernández de Kirchner.
Co oznacza owa „pompa watykańska”? Według byłego przeora opactwa w Tyńcu, „owa pompa towarzysząca Watykanowi bardzo często dawała pretekst do mówienia, że papiestwo "kapie złotem". Dlatego Papież Franciszek zrezygnuje z tego wszystkiego co może razić bogactwem, „Kardynał Jorge Mario Bergoglio już w Buenos Aires (Argentyna), gdzie się urodził, wychowywał i przez długi czas pracował, nauczył się skromności. A przez to teraz, już jako papież, "pokazał inny styl": nie założył peleryny, przed swoim błogosławieństwem poprosił, aby wszyscy ludzie pomodlili się za niego czy też nie wsiadł do limuzyny, ale pojechał autobusem wraz z kardynałami”.
Rzecznik Watykanu uważa, że zarzuty względem Ojca Świętego są "bezpodstawne" i niewiarygodne. Ks. Lombardi tłumaczył też, że kwestia stosunku Jorge Bergoglio do junty wojskowej jest prosta. Podkreślił również fakt, jak wiele dobrego w tym czasach uczynił obecny papież. Wiele mediów liberalno-lewicowych tuż po wybraniu Jorge Bergoglio na papieża podało informacje, jakoby Papież, gdy był przełożonym jezuitów wspierał argentyńską dyktaturę. Wielkie "autorytety" obrony praw człowieka bez zapoznania się z Prawdą wydały wyrok na Papieża.
Podczas mszy świętej Papież Franciszek wygłosił krótką ale bardzo mocną homilię (improwizowaną) w któej mówił do zebranych kardynałów: "Możemy być księżmi, biskupami, kardynałami albo papieżami - ale jeśli nie bierzemy swojego krzyża, nie jesteśmy uczniami Chrystusa". Później dodał: "Podążać, budować Kościół, wyznawać wiarę", zawsze z krzyżem Chrystusa (...) Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła (...) Czasami są ruchy, które ciągną nas w tył. Kiedy kroczymy bez krzyża, budujemy bez krzyża i wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana. Jesteśmy ludźmi światowymi, biskupami, kardynałami i papieżami, ale nie uczniami Pana".
Do bazyliki Ojciec Święty wszedł około godziny 8 w towarzystwie arcybiskupa Georga Gänsweina i ks. Leonardo Sapienza. A później pół godziny modlił się przed ołtarzem Maryi Dziewicy. W ten sposób wyraźnie nawiązywał do zapowiedzi, że pojedzie się modlić, by Madonna chroniła Rzym.
"Stara historyczna dewiza Polonia semper fidelis podkreślała związki od wieków łączące Naród Polski ze Stolicą Apostolską. Szczególną wagę i znaczenie zyskały one podczas pontyfikatu błogosławionego Jana Pawła II, którego działalność – pośród wielu znaczących osiągnięć – w ogromnej mierze wsparła odzyskanie niepodległości mojej Ojczyzny przed 24 laty. Ta bliskość została podtrzymana podczas pontyfikatu jego następcy Benedykta XVI, zwłaszcza podczas jego podróży apostolskiej do Polski w 2006 roku" - pisze Komorowski.
Za około 40 minut kardynał wypowie słynną formułę „Habemus papam” i poznamy widzialną głowę Kościoła. Bogu niech będą dzięki.
Marta Brzezińska: W mediach aż huczy od informacji o tym, że Stolica Apostolska zakupiła apartamentowiec z sauną gejowską. Pomijając fakt, jak absurdalnie to brzmi, czy to kolejny dowód na to, że homolobby w Watykanie, o którym mówi zarówno Ksiądz, jak i ks. Dariusz Oko ma się świetnie i nie powinniśmy lekceważyć tego typu doniesień?
Skandal z arcybiskupem O'Brienem (który do winy już się przyznał), zakup na mieszkania dla księży i kardynałów luksusowego apartamentowca z sauną gejowską (miłosiernie pominę opis atrakcji, jakimi mogą się w nim cieszyć klienci), a także przecieki medialne o szantażowaniu hierarchów związanych z homolobby nie powinny być traktowane tylko jako atak na Kościół. Są one nim oczywiście, lewicowe i liberalne media wyciągają akurat teraz te sprawy, by szantażować kardynałów i wymuszać na nich jakieś decyzje. To nie ulega wątpliwości, i trzeba mieć tego świadomość, gdy czytamy kolejne doniesienia o takich sprawach. Ale niestety wiele wskazuje na to, że ten szantaż i to wymuszanie są możliwe tylko dlatego, że homolobby rzeczywiście istnieje. I to z nim, a nie z mediami trzeba się obecnie zmierzyć.
Każdy ze 115 kardynałów elektorów podchodzi do Ewangelii, kładł na niej rękę i wypowiadał formułę: "Przyrzekam, zobowiązuję się i przysięgam. Tak mi dopomóż, Panie Boże, i te Święte Ewangelie, których moją ręką dotykam".
Były zastępca redaktora naczelnego „L'Osservatore Romano” Gianfranco Svidercoschi podkreśla, że dziennikarskie zastanawianie się nad tym, kto z kolegium jest konserwatywny, a kto postępowy zupełnie nie oddaje rzeczywistości Kościoła. - Obecnie debata nie jest spolaryzowana, a kategorie takie jak konserwatywny czy postępowy – zaczerpnięte z języka polityki – niczego nie wyjaśniają – podkreślił Svidercoschi.
Liberalne media, choć trudno w nich dostrzec zachwyt dla tego kandydata, to z nadzieją określają go jako centrystę. Powód? Otóż jako Latynos kardynał nieco (ale tylko nieco) łagodniej wypowiada się na temat teologii wyzwolenia, a do tego twittuje (jest jednym z kilku kardynałów aktywnych na Twitterze) i opowiada się za nowoczesnymi środkami komunikacji. - Gdyby Jezus obecnie głosił Ewangelię , to używałby do tego również mediów drukowanych, radia, telewizji i internetu, a także Twittera. Daj Mu szansę – napisał w jednym ze swoich twittów. Ale otwarcie na media nie oznacza, że nie ma on czasu dla własnych wiernych (a jego diecezja liczy ich 5 milionów). Wszyscy wypowiadający się o nim Brazylijczycy przyznają, że jest otwartym i chętnie nawiązującym dialog człowiekiem.