Wiadomości
W homilii Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus opowiada arcykapłanom, uczonym w Piśmie i starszym przypowieść o niegodziwych dzierżawcach winnicy. Jak stwierdził kaznodzieja, o pierwszej grupie, grzesznikach, „nie potrzeba się wiele rozwodzić, gdyż wszyscy nimi jesteśmy. Jeśli tego nie czujemy, powinniśmy iść do duchowego lekarza, bo coś jest nie w porządku”. Dłużej Ojciec Święty zatrzymał się natomiast nad kategorią ludzi zepsutych, którzy stanowią najpoważniejsze zagrożenie dla wspólnoty wierzących. To ich reprezentują przypowieściowi dzierżawcy winnicy, którzy chcą sobie przywłaszczyć nie swoją własność. Uzyskana pewność siebie, niezależność popycha ich do zbrodni, a tak naprawdę chodzi o to, że nie potrzebują już Boga, bo sami dla siebie stali się bogami. „Zaczęło się od Judasza, który ze skąpego grzesznika przeszedł do korupcji – mówił Papież. – To niebezpieczna droga niezależności, bo zepsuci to wielcy zapominalscy, niepamiętni tej miłości, z jaką Pan przygoto