Wiadomości
Nie było żadnego układu, zaś rozmowa prowadzona między ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem Markiem Belką nie nosi znamion czynu zabronionego – stwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która umorzyła postępowanie prowadzone na wniosek kilkudziesięciu podmiotów, w tym osób fizycznych i partii politycznych.Czym w takim razie były ustalenia dokonane w restauracji „Sowa i Przyjaciele” przez szefów dwóch tak ważnych instytucji w państwie, jak MSW i bank centralny? Jak inaczej, jeśli nie deliktem konstytucyjnym i przestępstwem, nazwać nieformalne porozumienie skierowane przeciw określonemu w ustawie zasadniczej porządkowi państwowemu? Wszystkie ekspertyzy zlecone doświadczonym prawnikom przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że mieliśmy do czynienia z oczywistym naruszeniem prawa.Przypomnę, że rozmowa Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem dotyczyła zobowiązania się strony rządowej do zdymisjonowania ministra finansów oraz wprowadzenia zmian w ustawie o