Tag

Tag: rodzina

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem rodzina.

Zamiast polityki prorodzinnej, mamy propagandę in vitro

Wiadomości

Zamiast polityki prorodzinnej, mamy propagandę in vitro

Kampania ta ma, jak podkreślał premier, rozwiać wszelkie wątpliwości rodziców, którzy chcą skorzystać z finansowanej przez państwo procedury zapłodnienia in vitro, czy przedłużonego urlopu rodzicielskiego. - Chodzi o to, by w Polsce nie było atmosfery dwuznaczności wobec rodziców i dzieci, którzy skorzystali z tej możliwości - podkreślił.

Małżeństwo (fot. Free Digital Photo)

Wiadomości

Polacy żyją na "kocią łapę". Rekord w skali dekady

Jak prognozuje "DGP", rok 2013 będzie prawdopodobnie piątym rokiem z rzędu, w którym zmniejszy się liczba zawieranych małżeństw. W pierwszym półroczu 2013 ślub zawarło tylko 64,1 tys. par. To zdaniem autora artykułu, antyrekord, gdyż tak małej liczby związków nie było od dekady. Z danych GUS wynika, że w tym samym czasie w roku 2012 małżeństw było więcej o 12 proc.

Anna Grodzka (fot. Radek Oliwa_Wikipedia)

Wiadomości

Grodzka zleciła podsłuchiwanie rozwodzącego się mężczyzny? "To przekracza wszelkie granice, to złamanie prawa"

Prof. Pawłowicz podkreśla w rozmowie z „Rz”, że posłowi nie wolno zaszczuwać ludzi i naciskać na sądy czy prokuratury, wykorzystując pozycję posła. Tak wynika z dokumentów, które przedstawił jej nagrywany mężczyzna. Po pomoc zwrócił się nie tylko do Pawłowicz – swoją historię opisał na portalu Dzielnytata.pl. Z jego relacji wynika, że żona postanowiła się z nim rozwieść, gdyż znalazła sobie nowego partnera. Od miesięcy małżonkowie walczą w sądzie o uznanie winy i przyznanie opieki nad dziećmi.

IV przykazanie to szantaż moralny, czyli „co dzieci mają zrobić ze starymi rodzicami”?

Wiadomości

IV przykazanie to szantaż moralny, czyli „co dzieci mają zrobić ze starymi rodzicami”?

Tygodnik z litością pochyla się nad ciężkim losem dzieci, które zamiast podróżować, korzystać z życia, zajmować się samorealizacją muszą zajmować się rodzicami, i którzy mają tego dość... Dla nich ma wiele sympatii. Brak jej natomiast dla tych, którzy przypominają, że rodzice też oddali rodzicom niemało dobra. Ich Ewa Wilk określa mianem „moralnych rygorystów”, a przypominanie o IV przykazaniu to dla niej forma moralnego szantażu.

Terlikowski: Ja+Ty=My, czyli wezwanie do małżeńskiego triatlonu

Rodzina

Terlikowski: Ja+Ty=My, czyli wezwanie do małżeńskiego triatlonu

Nie będę ściemniał nie mieliśmy ochoty tracić weekendu na słuchanie o tym, jakie powinno być nasze małżeństwo. Od piętnastu lat jesteśmy razem, i mimo kłótni, nieporozumień i sporów (gdy w domu jest dwoje choleryków nigdy nie jest łatwo) jesteśmy zadowoleni z relacji, jaka nas wiąże. Ale wrocławska rodzina nie odpuszczała. - Musicie tam pojechać... - jęczeli od dwóch lat. A my mieliśmy doskonała wymówkę, że nie da rady, bo z dziećmi nie ma kto zostać. I tak zapewne trwałoby to jeszcze lat kilka, gdyby nie to, że Dolnoślązaki załatwiły nas na cacy, informując, że z dziećmi nie ma problemu, bo oni do nas na weekend przyjadą, by się nimi zająć. Jak powiedzieli, tak zrobili, więc jedyny argument wypadł nam z rąk.

Forum Kobiet Polskich (fot. forumkobietpolskich.csc.pl)

Wiadomości

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu przemocy to narzędzie ideologicznej indoktrynacji?

W Polsce właśnie rozpoczął się proces ratyfikacji konwencji. – Jeśli ta konwencja zostanie przez Polskę ratyfikowana to będzie dramat. Dramat Polskich rodzin i dramat nas wszystkich ponieważ zmusi nas do stosowania ideologii gender w naszym codziennym życiu. Wejdzie to do szkół i będzie indoktrynacją ideologiczną naszych dzieci. To będzie niszczenie chrześcijaństwa, bo ideologia gender jest absolutnie sprzeczna z tym co przekazuje Kościół katolicki, a to wszystko pod płaszczykiem zapobiegania przemocy – apeluje prezes Forum Kobiet Polskich.

John Godson (fot. archiwum posła Godsona_Facebook)

Wiadomości

Córka Godsona: Tusk nie zastraszy mojego taty

„Mój tata jest silny i jakiekolwiek ataki ze strony pana Tuska na niego nie wpływają. Nie daje się zastraszyć i nie osłabia go to. Dalej konsekwentnie wykonuje swoją pracę i jest wierny swoim poglądom” - przekonywała w rozmowie z „Super Expressem” Sharon Godson, córka posła Platformy Obywatelskiej, Johna Godsona.

Terlikowski: Odczepcie się od naszych dzieci, czyli do domu urzędnikom wstęp wzbroniony

Rodzina

Terlikowski: Odczepcie się od naszych dzieci, czyli do domu urzędnikom wstęp wzbroniony

I niestety nie jest to przesada. Ostatnie miesiące przynoszą kolejne dowody na potwierdzenie tej tezy. Wczoraj odebrano dzieci matce, u której „podejrzewano” depresję. Nikt jej nie zbadał, a o odebraniu czwórki dzieci zdecydowali urzędnicy. I na nic zdały się zapewnienia o związku dzieci z matką. W innym miejscu zabrano dziecko matce, bo było... za grube, a ją samą uznano za nadopiekuńczą. I to wystarczyło, by dzieci zabrać, bo najwyraźniej urzędnicy uznali, że Dom Dziecka zapewni dziecku wystarczająco mało opieki, by to nie czuło się już rozpieszczone.

Logo TVN Style

Wiadomości

Koniec świata. Gwiazda TVN Style chwali wielodzietność. "Codziennie dziękuję Bogu za to, co mam!"

Katarzyna Bosacka, dziennikarka TVN Style zachwala wielodzietność. W rozmowie z Kobieta.onet.pl celebrytka przekonuje, że rodzeństwo szybko się usamodzielnia, kiedy rodzice nie mają czasu na zapinanie dzieciakom kurtki czy wiązanie butów. Kilkoro dzieci skutecznie oducza nadopiekuńczości. „Kiedy na świecie pojawiła się Zosia, dwuletnia Marysia zaczęła sama się ubierać. Co z tego, że rajstopki były trochę niedociągnięte, a sweterek włożony na lewą stronę? Ważna była chęć” - docenia Bosacka.

Jak kibuce niszczyły rodzinę i dzieciństwo

Rodzina

Jak kibuce niszczyły rodzinę i dzieciństwo

To wspomnienie z dzieciństwa w kibucu, który urzeczywistniać miał prawdziwe idee socjalizmu jest wstrząsającym, bo nie napisanym wprost, oskarżeniem systemu socjalistycznego. To on stał u podłoża pomysłu, by niemowlęta odbierać rodzicom i kierować je do wspólnych Domów Dzieci, w których – na dzwonek, po 15 minut (żeby jedno dziecko nie zdjadło więcej niż inne) karmiły je matki, a później zajmowały się nimi opiekunki), które chowały dzieci w kolektywie, z którego mogły się wyrwać do rodziców na godzinę i pięćdziesiąt minut dziennie (a jeśli któreś przyszło do domu rodziców w nocy, to było odprowadzane do sali dziecięcej). Kolacje, śniadania, obiady były spożywane osobno, a na usypianie (15 minut) przychodzili tylko niektórzy rodzice, bo inni mieli prace.