Rodzina
To wspomnienie z dzieciństwa w kibucu, który urzeczywistniać miał prawdziwe idee socjalizmu jest wstrząsającym, bo nie napisanym wprost, oskarżeniem systemu socjalistycznego. To on stał u podłoża pomysłu, by niemowlęta odbierać rodzicom i kierować je do wspólnych Domów Dzieci, w których – na dzwonek, po 15 minut (żeby jedno dziecko nie zdjadło więcej niż inne) karmiły je matki, a później zajmowały się nimi opiekunki), które chowały dzieci w kolektywie, z którego mogły się wyrwać do rodziców na godzinę i pięćdziesiąt minut dziennie (a jeśli któreś przyszło do domu rodziców w nocy, to było odprowadzane do sali dziecięcej). Kolacje, śniadania, obiady były spożywane osobno, a na usypianie (15 minut) przychodzili tylko niektórzy rodzice, bo inni mieli prace.