Konwencja Rady Europy o zapobieganiu przemocy to narzędzie ideologicznej indoktrynacji?  - zdjęcie
25.08.13, 07:48Forum Kobiet Polskich (fot. forumkobietpolskich.csc.pl)

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu przemocy to narzędzie ideologicznej indoktrynacji?

10

W Polsce właśnie rozpoczął się proces ratyfikacji konwencji.  – Jeśli ta konwencja zostanie przez Polskę ratyfikowana to będzie dramat. Dramat Polskich rodzin i dramat nas wszystkich ponieważ zmusi nas do stosowania ideologii gender w naszym codziennym życiu. Wejdzie to do szkół i będzie indoktrynacją ideologiczną naszych dzieci. To będzie niszczenie chrześcijaństwa, bo ideologia gender jest absolutnie sprzeczna z tym co przekazuje Kościół katolicki, a to wszystko pod płaszczykiem zapobiegania przemocy – apeluje prezes  Forum Kobiet Polskich.

Zdaniem Kowalewskiej jednym z głównych celów jaki zamierzają osiągnąć autorzy konwencji jest wytworzenie w społeczeństwie polskim klimatu akceptacji  dla wprowadzenia aborcji, agresywnej edukacji seksualnej w szkołach i legalizacji związków homoseksualnych.

W ubiegłym roku zastrzeżenia wobec treści konwencji wyraził poseł Jarosław Gowin. Zdaniem Gowina dokument ma na celu zwalczanie tradycyjnej roli rodziny i promowanie związków homoseksualnych.

ED/PCH24.pl

 

Komentarze (10):

anonim2013.08.25 8:37
Jast to kolejny etap walki na śmierć i życie, jaki serwują nam siły ciemności. Dzieci diabła, ze swoimi ideologiami, które rozrzucają po świecie co kilkadziesiąt lat, nigdy nie żartowały, czego dowodem są kości dziesiątków milionów wymordowanych, niewinnych ludzi. Dlatego i teraz nie należy spodziewać się żadnej litości. Kościół katolicki musi być w końcu zniszczony, rodzina musi być zniszczona, dzieci zdeprawowane i zdemoralizowane. Ma być wykuty nowy człowiek, na wzór homosovietikusa - homopederastus. Ofiary nie będą się liczyć. Przecież jednym z fundamentów całej akcji jest depopulacja. Dzisiaj nowością jest to, że zaczynają w sumie bardzo łagodnie: złamanie prawa do wolności opinii i wyrażania jej, napiętnowanie jako homofoba, nagonka w mediach, wywalanie z pracy, tu już zacznie pękać solidarność społeczna i ze strachu, bądź korzyści nastąpi rozwinięcie donosicielstwa, wzrost represji, zamykanie w zakładach psychiatrycznych, osadzanie w więzieniach. W końcu i tak stracą cierpliwość i zabiorą się do działań, które zawsze wychodziły im najlepiej - rzeź.
anonim2013.08.25 10:48
Panie Zanarakand, jest Pan ordynarnym kłamcą (pozwoli Pan, że zastosuję to Pana to samo sformułowanie, które i Pan stosuje do innych - rozumiem, że Pan akceptuje ten poziom dyskursu, skoro Pan sam do tego poziomu się zniża) - chrześcijaństwo zwalcza grzech i nieprawość (a tym jest homoseksualizmy - głębokim nieuporządkowaniem w sferze płciowej) nie zwalcza grzesznika, którego chrześcijanin kocha - zwalczanie grzechu dokonuje się nie przez eksterminację grzesznika (są to właśnie metody lewicowe i ateistyczne) ale przez post, modlitwę, przykład z własnego życia i głoszenia zdrowej nauki - miłość i szacunek do homoseksualistów chrześcijanin nie wyraża poprzez akceptację jego i czynów i twierdzenie, że powinien być homoseksualistą, tylko przez przypominanie mu (bez nachodzenia go - tak czynią chociażby dziennikarze "Frondy" - nie wdzierają się jak mniema do mieszkań homoseksualistów żeby ich reedukować, tylko głoszą katolicką naukę w tej kwestii na forum publicznym), że homoseksualizm jest poważnym nieuporządkowaniem i że można z niego się wyzwolić Konfabuluje Pan również (rozumiem, że to wynik Pańskiego rozżalenia) na temat rzekomej nienawiści chrześcijan do wiedzy i edukacji. Chrześcijanie odrzucają nierzetelną naukę i edukację (proszę zapoznać się z procedurami, jakie zastosowało Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne w dyskursie o homoseksualizmie), popierają natomiast edukację naukową i rzetelną, którą sami współtworzą (a Ci chrześcijanie, którzy naciągają badania lub wybiórczo korzystają z faktów powinni się z tego faktu spowiadać) - debili i analfabetów chcą uczynić z ludzi niektórzy (o ile nie wszyscy) ideolodzy homoseksualizmu nie dosuszając do debaty wszystkich faktów i danych naznaczając je piętnem "mowy nienawiści" oraz wprowadzając w nauce kryterium większości - Aborcja i mężczyźni. Dokładnie jest tak, jak Pan pisze. Tylko, że nie jest to wina "Frondy" ani Kościoła. Brak działań wymierzonych w mężczyzn to grzech zaniedbania feministek (przynajmniej niektórych) oraz wszystkich zwolenników aborcji. Gdyby dziecko się rodziło, a nie było mordowane mężczyzna musiałby ponosić koszty utrzymania tego dziecka. Przy aborcji ponosi tylko koszty eksterminacji, a i to nie zawsze.
anonim2013.08.25 10:55
Panie Tonucci, Pan chyba nadużywa środków odurzających (co zresztą usprawiedliwia nieco brednie głoszone przez szanownego Pana). - Kościół "Przez 19 wiekow dopuszczał aborcje i mordował bękartow"? Chyba chodziło Panu o tych chrześcijan, którzy odrzucali naukę Kościoła (dzisiaj też tacy są: np. jestem katolikiem/katoliczką i jestem za aborcją). - "[...] kosciol rzymsko-katolicki w wydaniu polskim ma bardzo malo wspolnego z oryginalnym chrzescijanstwem". Jasne, a świstak siedzi i zawija czekoladę w sreberka.
anonim2013.08.25 13:59
Panie Zanarkand, ależ kłamczuszek z Pana. 1) Kłamstewko pierwsze polegające na rozciągnięciu poglądów pewnych forowiczów (cieszyłbym się, gdyby Pan takie przykłady znalazł), którzy równie dobrze mogą mieć niewiele wspólnego z katolicyzmem, na całą Frondę, w tym redakcję. Kłamstewko Pana brzmi: a) "Bez związku z frondą. Homoseksualiści są tu wyłącznie wrogami do rozwalenia. Kula w łeb, a potem posypać miejsce gdzie leżały zwłoki solą". b) "Bez związku z frondą. Ani redakcja, ani użytkownicy NIGDY nie potępili żadnych aktów przemocy, której ofiarami padliby homoseksualiści. Tutaj można ich torturować, można ich zabijać - i o takich sposobach "zwalczania grzechu" złego słowa się nie powie". c) "Bez związku z frondą. Na frondzie homoseksualiści są wyłącznie pedofilami i wyłącznie chorymi na coś mającego związek z seksem. NIGDY nie napisano o nich niczego dobrego, nie pokazano ich w dobrym świetle. Są to wyłącznie potwory i zbrodniarze". 2) Kłamstewko drugie. Rozmijanie się z prawdą (rozumiem, że jest to wynik Pana rozżalenia): a) Ani edukacja, ani egzekwowanie wiedzy nigdy nie są tutaj przedstawiane jako środki mogące przeciwdziałać powstawaniu problemów. Takich jako korzystanie z in vitro czy aborcji. Nie tworzy się programów nauczania, nie kieruje się ich do uczniów, nie przedstawia tego w sposób interesujący dla nich. Jedynym środkiem zaradczym są wyłącznie zakazy i ogólny zamordyzm. TO RACZEJ ABORCJONIŚCI I ZWOLENNICY IN VITRO unikają rzetelnej dyskusji opartej na faktach możliwych do ustalenia na gruncie nauk przyrodniczych. b) Na frondzie nigdy nie przedstawiano badań naukowych w pozytywnym świetle - zawsze są one tutaj złe. Kiedy zaś ktoś korzysta właśnie z wiedzy - jak Angelina Jolie - to też się to piętnuje. c) Tu nie ma mowy o tym, że nierzetelna wiedza jest zła i trzeba ją piętnować. Tu piętnuje się wiedzę jako całość. POJECHAŁ PAN NA CAŁEGO. Jak kłamać to z rozmachem. Pozostałe Pana wywody mieszczą się w wymienionych wyżej kłamstewkach. ALE NAJBARDZIEJ (czyżby Zanrakand była kobietą - jeśli tak to proszę wybaczyć, że zwracałem się do Pani per Pan) ROZŚMIESZYŁ MNIE TEN FRAGMENT O SOLIDARNOŚCI PLEMNIKÓW. Rozumiem, że plemniki kobiet tworzących linię Frondy też są solidarne w swym "PLEMNIKOSTWIE" z plemnikami mężczyzn?
anonim2013.08.25 17:11
To ziszczenie ideału totalitarnego. W Twoim domu rządzi Państwo (Partia itd.) Ty nie masz nic do powiedzenia. Masz płacić i robić co każą.
anonim2013.08.25 18:42
Pani Ewa Kowalewska ma rację. Wystarczy sięgnąć do dokumentu, czyli "Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej", W której znajdziemy takie oto artykuły: Rozdział I, Artykuł 4 3. Wdrożenie przepisów niniejszej konwencji przez Strony, w szczególności środków chroniących prawa ofiar, zostanie zagwarantowane bez dyskryminacji ze względu na: płeć biologiczną, płeć kulturowo-społeczną, rasę, kolor skóry, język, religię, poglądy polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, własność, urodzenie, orientację seksualną, tożsamość płciową, wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność, stan cywilny, status uchodźcy lub migranta lub inny. Rozdział III, Artykuł 14 1. W uzasadnionych przypadkach Strony podejmują działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów szkoleniowych dostosowanych do zmieniających się możliwości osób uczących się, dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn, niestereotypowych ról przypisanych płciom, wzajemnego szacunku, rozwiązywania konfliktów w relacjach międzyludzkich bez użycia przemocy, a także dotyczących przemocy wobec kobiet ze względu na płeć oraz prawa do nienaruszalności osobistej. Wyraźnie widać, że punkty te zostały sformułowane tak, aby usatysfakcjonować środowiska LGBT oraz ideologów genderyzmu, a także żeby wprowadzić "W uzasadnionych przypadkach " edukację dotyczącą "niestereotypowych ról przypisanych płciom", cokolwiek by przez to się rozumiało, a daje uzasadnione podejrzenie, że jest to furtka, którą do szkół maja wejść piewcy lobby LGBT i obłąkańczej teorii gender.
anonim2013.08.25 19:45
@Zanarkand ... "To jest trochę takie twierdzenie, że jeżeli jakiś facet walnie kobietę, bo sobie ubzdura iż ma się ona zajmować w domu tylko garami, zamiast pójść do pracy - to złe będzie to, że ją uderzył, a nie to, że przeszkodził jej realizować własne plany. To już będzie "genderyzm"." Masz jakieś dziwaczne wyobrażenie o życiu w małżeństwie. Po pierwsze takie sprawy jak, kto czym się będzie zajmował w małżeństwie, jakie każda strona ma wyobrażenie na temat jego funkcjonowania, powinny być uzgodnione przed jego zawarciem w okresie narzeczeństwa. Wtedy takie przypadki, jak opisujesz nie będą miały miejsca. To naprawdę nic trudnego dorosłym osobom przewidzieć, że w przypadku pojawienia się potomka, ktoś będzie musiał się nim zająć (czyli "zajmować w domu tylko garami"), a po jego odchowaniu, jeśli będzie taka możliwość, oddać dziecko pod opiekę opiekunki, lub do żłobka, przedszkola itd., a matka będzie mogła dalej "realizować własne plany". To są sprawy do uzgodnienia, a nie do wymuszania na jednej ze stron. Jeżeli ktoś postępuje inaczej, to znaczy, że jest smarkaczem, który nie wiadomo dlaczego zawarł małżeństwo, skoro nie szanuje woli drugiej strony. O wzrostu do wzajemnej miłości wtedy nie może być mowy.
anonim2013.08.25 19:56
@Hitch .. Jesteś kucharzem? Bo widzę, że "pieprzenie" jest Twoją specjalnością. "czyli wolisz pozostac dyskryminowana, ponizana, bita, wykorzystywana etc tym gorszym gatunkiem co???" Oczywiście, że nie, ale żadne "konwencje" tego nie zmienią, jeśli nie zmieni się mentalności ludzi, którzy to czynią. "Najwyzszy czas wprowadzic te konwencje" A niby dlaczego? Gdzie widzisz te zastępy dyskryminowanych, poniżanych i bitych kobiet w Polsce? Bo ja jakoś ich nie dostrzegam w swoim otoczeniu, a nie sądzę, aby ono nie było różnorodne jeśli chodzi o tzw. "pochodzenie społeczne"? Te przypadki, które są, doskonale są wyłapywane przez wciąż działającą "opiekę społeczną" i odpowiednio monitorowane. " a przy okazji wyrownac wszystko inne doprowadzic do tego ze ludzie sa sobie rowni bez wzgledu na wzglad." Kolejny "bełkot postępowca". Rozumiem, że w ramach "wyrównywania" kobietom należy odciąć piersi a facetom "ptaszki" i "woreczki"? Będzie równo. "Kosciol I poddani mu walcza z ta konwencja bo przeczy dogmatowi koscielnemu o nizszosci kobiet." Pokaż w którym dogmacie Kościół tak twierdzi?
anonim2013.08.25 21:36
@Hitch ... Do tego, aby zapobiec przemocy wobec kobiet niepotrzebna jest jakakolwiek konwencja, ale konkretna pomoc dla tych kobiet znajdujących się w trudnej sytuacji, żyjących w konkretnych warunkach. Od mieszania żadna herbata się słodka nie zrobi. Od podpisania konwencji, los żadnej kobiety się nie poprawi, a tylko zagłuszy sumienia wielu ludzi i wzajemną solidarność. Mogę wręcz przewidzieć, że na skutek tej "dobro niosącej konwencji" w niektórych rejonach naszej Ziemi ich los się jeszcze bardziej pogorszy. I to z powodów wynikających z niektórych założeń tejże konwencji.
anonim2013.08.25 22:57
@Hitch ... Z czyimiś prostackimi poglądami na temat Kościoła Katolickiego nie dyskutuję. Szkoda mojego czasu tłumaczyć, że to właśnie dzięki temu kościołowi kobiety zyskały swoją niezależność i równość. Bynajmniej nie uczyniły tego "ruchy feministyczne" czy jakieś konwencje.