Wiadomości
„Zero tolerancji” – to hasło, jakie przyświeca walce z pedofilią w szeregach duchownych. Ujawnienie licznych skandali dotyczących seksualnego wykorzystywania nieletnich, do jakich doszło w polskim Kościele na przestrzeni ostatnich lat i miesięcy wstrząsnęło nie tylko wiernymi i opinią publiczną, ale Kościołem w ogóle. Chyba po raz pierwszy stanął on w obliczu problemu, jakim jest radzenie sobie ze zwyrodnialcami we własnych szeregach. Choć każdy taki przypadek, jaki wydarzył się w Kościele woła o pomstę do nieba i nie powinno go być, to widzę pewne dobro, jakie pojawiło się w konsekwencji tych skandali. Kościół jest bodaj jedyną w Polsce instytucją, która wypracowała model postępowania w przypadku pedofilii. Oczywiście, być może model ten nie zawsze działa idealnie (opisywana wczoraj głośna sprawa abp Głódzia), ale jest pewnym wzorcem, do którego duchowni mogą się odwoływać.