Franciszek: Teolog ma być prorokiem
- Tworzy się fałszywą opozycję między teologią i duszpasterstwem; między refleksją wierzącego i jego życiem – powiedział papież do uczestników kongresu teologicznego w Buenos Aires.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem Franciszek.
- Tworzy się fałszywą opozycję między teologią i duszpasterstwem; między refleksją wierzącego i jego życiem – powiedział papież do uczestników kongresu teologicznego w Buenos Aires.
Franciszek otwiera oczy świata na rzeczy, których nie chce widzieć. Łatwiej mówić o zagrażającym Europie zalewie migrantów niż o tym, że to Europa zbroi ręce ludzi walczących w Afryce czy na Bliskim Wschodzie. Tak papieski apel o budowanie pokoju na świecie komentuje ks. Renato Sacco z międzynarodowego katolickiego ruchu pokojowego Pax Christi. Przypomina zarazem, że to wojny są fabrykami chroniących się u nas uchodźców.
Rodziny powinny odgrywać kluczową rolę we współczesnym świecie. Gdyby to one decydowały o losach świata, mając na względzie przyszłe pokolenia, inaczej by były traktowane takie spawy jak ziemia, dom, gospodarka czy praca – mówił Franciszek na audiencji ogólnej. Kończąc cykl katechez o życiu rodzinnym Papież skupił się na przekazywaniu wiary.
- Nigdy więcej wojny - mówił papież Franciszek podczas środowej audiencji odnosząc się do obchodzonej na Dalekim Wschodzie 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej.
Logika lewicowa jest zaskakująca. Za głodne i niedożywione dzieci ponosi winę nie państwo, które nie potrafi się zatroszczyć o najsłabszych i potrzebujących, a Kościół i religia w szkole. - Są na przykład dzieci, które przychodzą do szkoły głodne. I wstydem jest to, że wychodzą też głodne. A my miliard złotych wydajemy na lekcje religii. Bezpłatne posiłki w szkołach i gabinety dentystyczne są ważniejsze – przekonywała Nowacka w Radiu Zet.
Zamiast zajmować się plotkami, chrześcijanie mają umacniać się nawzajem w nadziei na ostateczne spotkanie z Chrystusem – mówił Franciszek podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Po wakacyjnej przerwie Papież wznowił codzienne Eucharystie w swej rezydencji.
Gdy czytam, że papież zmienia Kościół, bo pozwolił na rozgrzeszenie grzechu aborcji (copyright by Gazeta.pl) – to ręce mi opadają. I to z wielu powodów. Po pierwsze nic mi nie wiadomo o tym, by którykolwiek z papieży stwierdził, że grzechu aborcji odpuścić nie wolno, i by dopiero Franciszek zmienił tę decyzję. Aborcja, jak każdy inny grzech, może zostać odpuszczona. Warunkiem jest żal za grzechy, szczere postanowienie poprawy, spowiedź i zadośćuczynienie. Nic w tej sprawie się nie zmienia od wieków. I Franciszek też nic nie zmienił, a jedynie przypomniał, że w Roku Miłosierdzia otrzymać rozgrzeszenie będzie można z rąk każdego kapłana, a nie tylko biskupa czy spowiednika przez biskupa wskazanego.
Czasem od razu, czasem po bardzo wielu latach. Dramat aborcji wraca do kobiet. Nie pozwala im spać, nie pozwala normalnie funkcjonować. Żal za zabitym dzieckiem jest przeogromny. I choć wiele kobiet dawno już uzyskało przebaczenie i rozgrzeszenie z grzechu aborcji, to same sobie wybaczyć tej decyzji nie potrafią. Doświadczenie spowiedników tę prawidłowość potwierdza. Przychodzą do konfesjonału takie kobiety, które latami spowiadają się z aborcji, mimo iż grzech dawno został im odpuszczony i przebaczony.
W czasie trwania Roku Miłosierdzia będą mogli udzielić rozgrzeszenia osobom, które dopuściły się aborcji. Ważne będzie także rozgrzeszenie dokonywane przez członków Bractwa św. Piusa X, choć ruch ten pozostaje skonfliktowany ze Stolicą Apostolską.
Dziś po raz pierwszy obchodzimy Światowy Dzień Modlitwy za Ochronę Stworzenia, który został ustanowiony przez papieża Franciszka. O godzinie 17.00 z tej okazji Ojciec Święty będzie uczestniczył w Liturgii Słowa.
Okazuje się, że najwięcej wiernych chciało „zobaczyć Piotra” w pierwszych miesiącach pontyfikatu. W 2013 r. na 30 audiencji Franciszka przybyło bowiem ponad 1,5 mln wiernych. Rok później w 43 audiencjach uczestniczyło 1,2 mln osób. W tym roku audiencji było 27 i przybyło na nie 400 tys. wiernych.
"Nie możemy przebaczyć w imieniu ofiar" - tak odpowiedzieli członkowie ewangelickiej wspólnoty waldensów na prośbę o przebaczenie wysłaną przez papieża Franciszka. Moderator tej wspólnoty próbował potem łagodzić przekaz. Dwa miesiące temu podczas wizyty w Turynie Franciszek prosił w imieniu Kościoła o przebaczenie błędów i krzywd, które wyrządził w przeszłości waldensom Kościół katolicki. Papież odwiedził wówczas także świątynię waldensów. Jak stwierdził, w przeszłości dopuszczano się wobec nich czynów, które "nie były chrześcijańskie, anie nawet ludzkie". Teraz wspólnota ta oficjalnie ustosunkowała się do papieskiej prośby."Nie możemy przebaczyć w imieniu ofiar, których już nie ma" - napisali waldensi w swoim oświadczeniu. "W waszej prośbie o przebaczenie odczytujemy jasno wyrażoną wolę otworzenia nowego rozdziału w historii relacji z naszym Kościołem. Nasze Kościoły są gotowe, aby rozpocząć pisanie na nowo tej historii, jednak ta nowa sytuacja nie pozwala nam na zastąpienie tych, któ
Papież Franciszek przed modlitwą Anioł Pański w Watykanie, powiedział: Wiara w Jezusa oznacza uczynienie Go centrum, sensem naszego życia.
- W nowoczesnej organizacji pracy rodzina bywa postrzegana jako ciężar i czynnik osłabiający wydajność. Powstają inteligentne miasta, dobrze zorganizowane i bogate w usługi, ale wrogie dzieciom i osobom starszym. W rzeczywistości rodzina jest papierkiem lakmusowym. Jeśli organizacja pracy uderza w rodzinę, to znaczy, że społeczeństwo działa na własną szkodę – mówił Franciszek na audiencji ogólnej.Papież kontynuował dziś rozważanie o różnych czynnikach określających rytm życia rodzinnego. W ubiegłą środę mówił o świętowaniu, dziś natomiast o pracy. Świętowanie i praca nawzajem się uzupełniają i należą do stwórczego zamysłu Boga – stwierdził Ojciec Święty.- Powszechnie mówi się, że praca jest konieczna, aby utrzymać rodzinę, wyżywić dzieci, aby zapewnić naszym bliskim godne życie. Najpiękniejsze słowo, jakim można określić człowieka prawego i uczciwego, to pracownik. Ten, kto pracuje, a nie żyje kosztem innych. I rzeczywiście praca w jej wielu formach, począwszy od pracy domowej, służy d
Ojciec Święty Franciszek podczas środowej audiencji generalnej poruszył temat rozwodników w nowych związkach. Powiedział, że ludzie w takiej sytuacji „w żadnej mierze nie są ekskomunikowani” i „absolutnie nie są w ten sposób traktowani”. Wyjaśnił, że z rozwodnikami w nowych związkach w ich lokalnych wspólnotach należy obchodzić się w sposób „otwarty” i „pełen zrozumienia”. Jak wskazał, już w przeszłości papieże podkreślali, że osoby rozwiedzione pozostają członkami Kościoła nawet wówczas, gdy wstąpią w cywilne związki. Takie podejście należy obecnie jeszcze pogłębić. Według Franciszka jest szczególnie ważne, by ludzie w takiej sytuacji życiowej uczestniczyli w Mszy świętej.