Terlikowski: Módlmy się za naszego Papieża
Media, jak zwykle skupiają się na wątkach pobocznych. Informują o tym, że jakichś dwóch biedaków, którym wydaje się, że mogą połączyć kapłaństwo ze wspólnym pożyciem homoseksualnym protestuje, informują o protestach marginalnych organizacji gejowskich, o których istnieniu przypominamy sobie tylko przy okazji wizyt papieskiej czy antyreligijnych manifestacji. A przecież teraz w Niemczech dzieje się coś o wiele bardziej ważnego. Przyjechał do nich następca św. Piotra i Zastępca Jezusa Chrystusa, widzialna głowa Kościoła, by głosić Słowo, nawracać, siać Ewangelię, łowić ludzkie dusze.