Putin: naród rosyjski nie przetrwa rozpadu Federacji
"Naród rosyjski, jeśli Zachodowi uda się rozbić Federację Rosyjską i ustanowić kontrolę nad jej fragmentami, może nie przetrwać - będą Moskale, Uralowie i inni" - powiedział Władimir Putin.
Kategoria
Sekcja: Wschód
"Naród rosyjski, jeśli Zachodowi uda się rozbić Federację Rosyjską i ustanowić kontrolę nad jej fragmentami, może nie przetrwać - będą Moskale, Uralowie i inni" - powiedział Władimir Putin.
"Kanclerz Niemiec Olaf Scholz skrytykował proponowany przez Chiny plan pokojowy dotyczący zakończenia wojny na Ukrainie, zauważając, że plan ten nie zawiera jednoznacznie wycofania wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy" - czytamy na łamach niemieckiego dziennika Die Welt.
Ukraińscy żołnierze walczący w Bachmucie w obwodzie donieckim podziękowali za przekazywaną przez Polskę pomoc wojskową.
"Istnieją dwa scenariusze przyszłości Europy: albo Ukraina wygra i wróci pokój, albo Putin będzie kontynuował imperialny podbój naszego kontynentu" - napisał Mateusz Morawiecki w felietonie dla holenderskiego dziennika "Financieele Dagblad". Artykuł ukazał się pod tytułem: "Premier Polski: Rosja przypuściła atak na naszą cywilizację".
Minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował, że w przyszłym tygodniu rozpocznie się wspólna inicjatywa Komisji Europejskiej i Polski ws. dzieci uprowadzonych z Ukrainy do Rosji.
Rok temu rozpoczęła się wojna na Ukrainie. Chcąca uchodzić za „drugą najpotężniejszą” na świecie armia rosyjska zaatakowała Ukrainę, planując zająć ten kraj w trzy dni. Trwa 367 dzień wojny, a każdy z nich okazywał się kompromitacją rosyjskiej armii. Jednym z najbardziej kompromitujących wydarzeń było zestrzelenie przez rosyjskie wojsko własnych samolotów, o czym przypomina brytyjska prasa.
Doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak skomentował chińską propozycję pokojową, mającą zakończyć trwającą od ponad roku wojnę na Ukrainie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przestrzegł, że w przypadku zwycięstwa w wojnie na Ukrainie, putinowska Rosja zaatakuje następnie Litwę, Łotwę i Estonię.
Dokładnie w rocznicę zbrodniczej napaści zbrojnej Rosji na Ukrainę, Unia Europejska zatwierdziła kolejny już, dziesiąty pakiet sankcji na Rosję.
Kolejnego skandalicznego zachowania na forum ONZ dopuścił się przedstawiciel Federacji Rosyjskiej Wasilij Nebenzja. To ten sam, który wcześniej cytował już wpisy Radosława Sikorskiego o rzekomym działaniu USA przy awariach gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Tym razem chodziło o uczczenie minutą ciszy ukraińskich ofiar w rocznicę agresji Rosji na niezależną Ukrainę.
Ta wojna jest blisko. Kilkanaście kilometrów od polskiej granicy znajdują się w pełni uzbrojone posterunki wojskowe, a w nich żołnierze gotowi walczyć z rosyjskim najeźdźcą aż do śmierci. Ale oprócz geografii chowa się w bliskości tej wojny jeszcze inna, upiorna prawda. Niemiłosiernie bombardowana charkowska dzielnica Sałtiwka łudząco przypomina przecież blokowiska łódzkiego Widzewa czy warszawskiego Ursusa. Tak więc serce podpowiada mroczne pytanie: czy wojna taka może rozgorzeć w Polsce? Umysł nie pozostaje dłużny tym rozważaniom – Rosjanie ćwiczyli przecież już atak nuklearny na Warszawę. Wrogość do Polski wpisana jest w ideologię rosyjskiego imperium.
20 milionów dolarów, 2,5 tys. ton pomocy wysłanych Konwojami Miłosierdzia, usuwanie min lądowych oraz pomoc psychologiczna – to pomoc przekazana Ukrainie przez Rycerzy Kolumba. „Musimy kontynuować wsparcie. Ważne, aby go nie przerywać” – podkreślił w rozmowie z Family News Service Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba w Ukrainie Jurij Malecki w kontekście pierwszej rocznicy inwazji Rosji na Ukrainę.
Mija rok od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Od tamtej pory kraj opuściło 8,1 mln mieszkańców, a kolejnych 18 milionów pozostających na miejscu potrzebuje pomocy humanitarnej. Wśród cywilów najbardziej narażone na skutki wojny są osoby z niepełnosprawnościami, osoby starsze oraz dzieci i kobiety w ciąży. Pomoc im utrudniają ciągłe ataki na placówki medyczne: od 24 lutego były one ostrzeliwane ponad 800 razy.
Dokładnie rok temu rozpoczęła się pełnoskalowa wojna na Ukrainie, która w zamyśle Putina miała być szybkim przejęciem kontroli nad tym państwem. W rzeczywistości, jak zauważa na łamach Wirtualnej Polski Sławek Zagórski, przez ostatnie 365 dni obserwowaliśmy rzeź Rosjan.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy rozpracowała siatkę rosyjskich agentów zajmują się nakierowywaniem rakiet wroga na szpitale i zbieraniem danych wywiadowczych na temat rozmieszczenia ukraińskich jednostek na południu Ukrainy. W ręce służb wpadło sześciu agentów.