"Bezpieczeństwo i dobrobyt, które budowało kilka pokoleń Europejczyków, są na skraju załamania. Rosja rozpoczęła imperialny podbój" - czytamy w felietonie premiera. "(...) zrobimy wszystko, aby zakończyć ten geopolityczny koszmar" - zapowiedział Morawiecki.

W dalszej części tekstu Morawiecki podkreślił, że wojna na Ukrainie nie jest tylko konfliktem lokalnym, ale próbą zdestabilizowania całego światowego porządku gospodarczego i architektury bezpieczeństwa.

Premier przypomniał także słowa Lecha Kaczyńskiego: "Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze kraje bałtyckie, a potem może mój kraj, Polska".

"Obawy te stały się rzeczywistością szybciej, niż Europa się spodziewała. W 2014 roku Rosja zaanektowała Krym, a dziś jesteśmy świadkami agresji na Ukrainę na wielką skalę. Co nas czeka, jeśli nie powstrzymamy rosyjskiej machiny wojennej?" - spytał retorycznie premier.

Wskazał także, że rosyjskie plany imperialne wykraczają daleko poza Ukrainę, zaś obecna wojna dotyczy wszystkich Europejczyków. Zdaniem premiera Ukraina to tylko jeden z frontów starcia z Rosją, która przypuściła atak na całą cywilizację zachodnią.

"Moskwa dobiera techniki ataku w zależności od przeciwnika. Putin nigdy nie mógłby podbić Europy środkami militarnymi bez przewagi ekonomicznej" - stwierdził premier.

Ponadto w jego ocenie zbyt wiele rządów europejskich uwierzyło w możliwość nawiązania normalnych relacji biznesowych z Rosją. "Uzależnienie od rosyjskich paliw kopalnych, wątpliwe interesy z rosyjskimi oligarchami i zupełnie niezrozumiałe ustępstwa Europy przy budowie Nord Stream 2 pokazują patologię relacji między Zachodem a Rosją" - czytamy.

Premier podkreślił także, że jego zdaniem powrót do normalnych relacji z Rosją nie jest już możliwy.

"Utrzymywanie stosunków z przestępczym reżimem nie może stać się czymś normalnym. Najwyższy czas, aby Europa uniezależniła się od Rosji, zwłaszcza w sektorze energetycznym. Deputinizacja jest niezbędna dla europejskiej suwerenności" - czytamy.

Zdaniem premiera wkrótce nastąpi zwycięstwo nad Rosją, z czym wiązać się będzie konieczność stworzenia nowej architektury bezpieczeństwa.

"Zbliżające się zwycięstwo nad Rosją to zasługa sukcesów armii ukraińskiej i sankcji, ale także Zachodu, który w imię wolności zawiązał silny sojusz. Do prawdziwego zwycięstwa potrzeba czegoś więcej: całkowicie nowej struktury bezpieczeństwa, zarówno politycznego, jak i gospodarczego" - czytamy.

"Jeśli chcemy, aby Ukraina wygrała wojnę, musimy teraz pomyśleć o jedynym modelu polityki europejskiej, który ma szansę powodzenia, czyli o unii na rzecz pokoju i bezpieczeństwa" - konkluduje premier, stwierdzając przy tym, że albo Ukraina wygra, albo rosyjski imperializm będzie w dalszym ciągu trwać.