Fizyk kwantowy mówi wprost: Bóg stworzył świat!
Fizyk teoretyczny dr Michio Kaku, współtwórca tak zwanej teorii strun, przekonuje, że świat został stworzony przez Boga - i są na to doskonałe fizyczne argumenty.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Fizyk teoretyczny dr Michio Kaku, współtwórca tak zwanej teorii strun, przekonuje, że świat został stworzony przez Boga - i są na to doskonałe fizyczne argumenty.
Trydenckie wyznanie wiary zostało ogłoszone bullą Piusa IV Iniunctum nobis z 13 listopada 1564 roku. Ten wspaniały tekst, głęboko zakorzeniony w świętym Soborze Trydenckim, w niezmienionej formie obowiązywał przez ponad 300 lat. Dopiero 20 stycznia 1877 roku błogosławiony papież Pius IX dodał do niego sformułowanie akceptacji postanowień Soboru Watykańskiego I, zwłaszcza dotyczących prymatu biskupa Rzymu i jego nieomylnego nauczania.
W XVII wieku żyła osoba, która pod wieloma względami stanowi pierwowzór św. Ojca Pio. To Maria z Agredy. Te same daty wyznaczają przebudzenie powołania zakonnego ich obojga, te same problemy nękają ich już w dzieciństwie, ten sam zakon staje się miejscem ich służby w Kościele, życie obojga naznaczyły też podobne charyzmaty.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”.
Dzień szósty: Boże spojrzenie na przeszłość i przyszłość
Miłość do Ojczyzny i nieustanna modlitwa za nią - były niezwykle mocnymi rysami duchowości apostołki Bożego Miłosierdzia, św. Faustyny Kowalskiej. W „Dzienniczku” będącym zapisem jej mistycznych doświadczeń znajdujemy trzy fragmenty świadczące o tym, jak wiele wysiłku wkładała św. Faustyna w duchowy bój o swoją ziemską Ojczyznę, niemal w przededniu jednej z największych tragedii w dziejach Polski, jaką była hekatomba drugiej wojny światowej.
Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna. Ktokolwiek nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.
Wierzący ulegają czasem pokusie położenia tak silnego akcentu na akt wiary, że rozum zdaje się nie odgrywać już żadnej roli. A przecież jeśli wiara ma odpowiadać naturze człowieka, musi być rozumna. Nie mylił się słynny myśliciel Błażej Pascal, gdy twierdził, że „serce ma swoje racje, których rozum nie zna”. Nie znaczy to jednak, że wiarę chrześcijańską można zredukować do ślepego impulsu serca.
Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę.
Panie Jezu Chryste, który jesteś Bogiem i Człowiekiem jednocześnie. Który jesteś Królem Wieczności i Królem Czasu. Oto my Twoi poddani przychodzimy do Ciebie na skraju Starego Roku, aby oddać Ci to wszystko, co było treścią naszego życia w miesiącach, które przeminęły.
Często dziś próbuje się przeciwstawiać świętą wiarę katolicką ludzkiemu rozumowi. Ludzie sądzą niekiedy, że nauczanie Pana Jezusa przyjęte i ze czcią przekazywane przez Kościół nie może być w pełni zgodne z intelektualnym poznawaniem świata. Ten sąd jest błędny. By przyjść z pomocą wszystkim poszukującym i tym, którzy popadli w wątpliwości, święty papież Jan Paweł II w encyklice Fides et ratio - wiara i rozum - pisał o właściwych relacjach między tymi sferami człowieczeństwa. Zachęcamy do lektury, zarówno katolików, jak i tych, którym zdaje się, że wiara katolicka nie jest prawdziwa. Może przekonają się z Bożą pomocą, że jest inaczej.
"Nie ma nic żenującego w tym, że Pan Jezus przemienił wodę w wino oraz że właśnie pod postacią wina daje nam swoją Krew, ale kryją się za tym bardzo bogate treści duchowe" - pisze Jacek Salij OP.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
Jeśli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia, pochodzi nie od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.
Opowiadanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni kieruje już myśl czytelnika w stronę ostatniego etapu publicznej działalności Jezusa. Gdy Chrystus oświadcza: „powinienem być w tym, co należy do mego Ojca” wyraża gotowość na podjęcie dzieła zbawienia ludzkości poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie – pisze dr Magdalena Jóźwiak – adiunkt w Katedrze Patrologii Greckiej i Łacińskiej Instytutu Nauk Teologicznych KUL, w komentarzu dla Centrum Heschela KUL na niedzielę 29 grudnia.