"Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy"
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni.
Antykoncepcja po katolicku? - coś takiego nie istnieje. W naszej wierze możemy mówić jedynie o koncepcji - stwarzaniu. Słowo „antykoncepcja” wpisała się mocno w potoczny język, stąd Metody Naturalnego Planowania Rodziny (NPR) przez wielu nazywane są błędnie naturalną antykoncepcją - niemal tak często jak również nieistniejące „rozwody kościelne”.
Metropolita krakowski w kaplicy Ośrodka Totus Tuus w Zembrzycach przewodniczył Mszy św. w ramach formacji stałej kapłanów. Zwrócił uwagę, że zwłaszcza młodzi ludzie szukają dziś umocnienia w wierze i wspólnot wiary. Podkreślił, że różne grupy duszpasterskie tworzone w parafiach potrzebują dwóch rzeczy: żeby ksiądz miał dla nich czas i chociaż trochę serca.
Jan Paweł II napisał o ks. Ignacym Posadzym SChr: „Z osobistego zjednoczenia z Chrystusem Odwiecznym Kapłanem, czerpał światło i nadprzyrodzoną moc do wykonywania posługi celem budowania Ciała Chrystusowego”. Rzeczywiście z badań przeprowadzonych w trakcie procesu wynika jasno, że ta wiara o. Ignacego musiała się z czegoś brać. Był to człowiek modlitwy, kontemplacji i głębokiej adoracji – krótko mówiąc: człowiek wiary – powiedział portalowi polonijnemu polskifr.fr ks. dr Bogusław Kozioł SChr, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Ignacego Posadzego SChr, którego 125. rocznica urodzin przypada 17 lutego br.
Ks. Dominik Chmielewski: Nieprawdopodobnie skuteczna modlitwa
Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje
Proponuję, aby Jezusa uważano za jednego z żydowskich Mesjaszy: za Mesjasza syna Józefa. Dałoby mu to miejsce w ramach żydowskich rozważań teologicznych i zakończyłoby ciągnącą się przez stulecia tradycję faktycznej ekskomuniki Jezusa ze wspólnoty wiary, do której należał.
W katolickich mediach ponownie rozgorzał spór o jedną z głównych prawd wiary zawartych w tzw. Małym katechizmie, wedle której „Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”. Wielu teologów uznaje dziś to twierdzenie za szkodliwe. Odpowiada im ks. prof. Wojciech Węgrzyniak, który stanowczo podkreśla, że jest to „najbardziej oczywista” prawda o Bogu.
"Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku"
Ja ci radzę rób, jak uważasz – słyszy się często, gdy zwraca się do kogoś o radę. Może to być wyrazem zaufania do naszego rozumu i roztropności albo też niechęci do jakiegokolwiek angażowania się w nasze sprawy. Może też być wyrazem kompletnej bezradności wobec problemu, który jest trudny do rozwiązania. Z drugiej znów strony mówi się: nic nie czyń bez rady, a nie będziesz żałował. Tak, bo człowiek nawet bardzo wykształcony, choćby wiedział bardzo wiele, staje nieraz wobec sytuacji, w której nie wie, jak postąpić. No i szuka rady…
"Jeśli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia"(Syr 2,1)
"Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc"
„Czasami używa się wyrażenia, w języku potocznym, które jest fałszywe i mówi, że miłość jest ślepa i czasem jest uczuciem, które kieruje się nie wiadomo jakimi racjami czy motywami. To jest nonsens” – przekonuje ks. prof. Andrzej Kobyliński.
Chociaż wydaje się, że Modlitwa Pańska jest modlitwą doskonałą, bo nauczył nas jej i polecił odmawiać sam Pan, to jednak ci, którzy zostali przeniknięci jej treścią, mogą dostąpić modlitwy jeszcze wznioślejszej, a mianowicie wspomnianej już modlitwy płomiennej, którą niewielu zna i doświadcza, a którą nazywamy również „niewysłowioną”, bo przekracza wszystko, co podlega zmysłom. Modlitwy tej nie można wyrazić jakimkolwiek głosem czy słowami, ponieważ dusza oświecona niebieskim światłem zamiast dobierać ciasne, ludzkie słowa, czerpie jakby z obfitego źródła niewyrażalne myśli i uczucia, wylewając je obficie przed Bogiem. W jednej krótkiej chwili potrafi tak wiele przedstawić, że później, gdy opuści ten stan, nie jest zdolna wyrazić go słowami ani nawet objąć myślą. Nasz Pan dał nam przykład tej modlitwy, gdy usuwał się na miejsca pustynne, lub gdy w Ogrójcu, przejęty śmiertelną trwogą, modlił się tak silnie, że pocił się krwią.